dlaczego polki i "polcy" nie kupują akcji
"
Dlaczego tak mało oszczędności lokujemy na giełdzie?Powodów zapewne jest wiele i to bardzo ciekawy temat na oddzielną analizę. Moim zdaniem główne są jednak dwa powody.
Pierwszy to totalny brak wiedzy na temat inwestowania na giełdzie. Na zachodzie taką wiedzę wynosi się między innymi ze szkoły oraz studiów. W Polsce, podobnie jak w przypadku przedsiębiorczości, tematyka inwestowania kompletnie leży.I taki też w konsekwencji jest odbiór społeczny inwestowania na giełdzie. Wystarczy przypomnieć słowa byłego polityka, premiera Polski, a niedawno Prezesa NBP, Marka Belki „Giełda to kasyno”.
Ludzie nie zdają sobie sprawy, że giełda to konkretne, prawdziwe, realne biznesy. Na zachodzie spółki giełdowe bardzo często wypłacają dywidendy w ujęciu kwartalnym. I są stałym źródłem dochodu dla właścicieli. Dokładnie tak samo jak odsetki z lokat bankowych czy dochody z wynajmu nieruchomości.Efekt jest taki, że ludzie nie mają podstaw dotyczących inwestowania. Nie znają rzeczy, które rozbudowuję dla Was tutaj:
Jak inwestować oraz tutaj
Spis treści. No i co też bardzo ważne zabierają się za inwestowanie na giełdzie nie zdając sobie sprawy z kilku ważnych rzeczy, które poruszyłem w tym wpisie:
Jak inwestować: moje cele i ograniczenia inwestycyjne.
Jest też jednak drugi ważny powód. To kwestia traktowania inwestorów mniejszościowych, a szczególnie inwestorów indywidualnych, przez podmioty uczestniczące w rynku kapitałowym. Poczynając od polityków, przechodząc przez domy maklerskie, gdzie na palcach jednej ręki można policzyć biura maklerskie, które mają naprawdę ciekawą ofertę dla inwestorów indywidualnych, którzy chcą inwestować w akcje na giełdzie. A kończąc na samych spółkach giełdowych.
W przypadku spółek giełdowych bardzo często inwestorzy indywidualni traktowani są po prostu źle. Prym wiedzie tutaj Skarb Państwa, który przez ostatnie lata wiele razy dał przykład jak nie powinno się traktować inwestorów indywidualnych.A przecież to właśnie Skarb Państwa powinien świecić przykładem dobrych praktyk.Dawać wzór do naśladowania jak powinny wyglądać wzorowe relacje Skarb Państwa – inwestor indywidualny.
Wina leży również po stronie samych spółek giełdowych. W wielu przypadkach relacje na linii inwestor mniejszościowy – spółka giełdowa są bardzo słabe. Lub po prostu ich nie ma. A inwestorzy indywidualni są traktowani jak mięso armatnie.
Spółki giełdowe powinny przykładać dużą wagę do tego aby relacje z inwestorami indywidualnymi były na naprawdę wysokim poziomie. Inwestorzy powinni mieć łatwy dostęp do wiedzy na temat spółki, powinni też być zachęcani aby brali czynny udział w życiu spółki.
Na zachodzie na porządku dziennym są spotkania z zarządami, relacjami inwestorskimi, prezentacje na temat spółki giełdowej. Efekt jest taki, że inwestorzy indywidualni masowo biorą udział w walnych spółki. I wiążą się ze spółką nieraz na długie lata.
Moim marzeniem jest aby za jakiś czas tak samo było w Polsce. Żeby inwestorzy indywidualni brali aktywnie i masowo udział w życiu spółek giełdowych notowanych na polskiej giełdzie."
http://www.michalstopka.pl/struktura-oszczednosci-polakow/