Polcolorit a Komputronik Czyli jak kupić złotówkę majątku po 30 groszy, historia notowań i wezwań.
Tak dla przypomnienia Oni (mniejszościowi Polcoloritu) dali radę, czyli CHCIEĆ TO MÓC. Historia POLCOLORITU, powinna dać do myślenia... powinna być zaczynem do działań. Tam mniejszościowi nie dali się oskubać
Jak na razie nie ma żadnego wezwania a te wezwanie z mają które się przyciągnęła do lipca było bardzo dziwne i tak naprawdę nie było widać ze strony prezesa większej woli do skupu akcji poprzez dwa główne warunki które z góry spisywał wezwanie na niepowodzenie a więc śmieszna cena uwłaczająca akcjonariuszom i drugi warunek 90 % minimum żeby wezwanie doszło do skutku.Czy zamieszanie z wezwaniem miało odnieść inny skutek níż skupienie akcji w wezwaniu?
Tak jak piszesz, konstrukcja wezwania była trochę dziwna... ale co sądzić o kursie i wynikach finansowych Komputronika. Ze względu na wycenę i zyski zaczyna mnie Komputonik nie tylko intrygować... ale nawet kupiłem już parę kilo akcji.
Nie puki co liczyć na wezwanie a tym bardziej godzina cenę w wezwaniu przy obrotach rocznych sprzedaży komputronik ma dużą szansę że wreszcie zaskoczą wyniki b.pozytywnie plus jest ten projekt esala czyli branża informatyczna jeden szpital już poszedł jest kasa na służbę zdrowia a więc może to zaskoczy wtedy by nasza firma wyskoczyła do innej ligi.... Z tym kopaniem torfu nie robię sobie żadnych nadzieji bo wiadomo paszynscy.... A więc wyniki i tylko wyniki.... W tym przypadku dają nadzieję na wstępne wybicie kursu
Jakby co ,to jest taki ktoś co pięknie poprowadził sprawę polcoloritu. Może i tu by pomógł... tylko dyscyplina posiadaczy akcji jest wymagana. A z tym różnie bywa.