@www oj, oj, Nie przejmuje się tanio zdrowych firm, które właśnie poprawiają wyniki. Bo nikt takich firm tanio nie sprzedaje. Tanio to przejmuje się firmę z dużym rynkiem swoich produktów - jak PESA (choćby tramwaje, i ezty, szty) i z wielkimi problemami finansowymi - jak PESA. Tylko wtedy można kupić firmę za relatywnie małe pieniądze uzyskując kontrolę nad:
a) rynkiem tego producenta (wszędzie, gdzie są jego produkty)
b) przyszłym rynkiem tego producenta, aby nie bruździł w przetargach (tylko PKP IC ogłosiło strategię taborową na 7 mld zł, a inni?)
Newag nie pasuje do tego schematu, bo z jednej strony jest dużo mniejszy, ale lepiej zarządzany, w natarciu i zbyt mocno stoi na nogach finansowo i kontraktowo zdobywając coraz większy tort. Nie musi błagać o kasę. Ponadto, kluczowy inwestor Newagu, własnie sprzedał Netię i ma górę kasy na zakupy np. PESY. Przy czym przecież nie kupi jej za gotówkę. Obstawiam zupełnie inny scenariusz, w którym to NEWAG będzie gwarantem konsolidacji rynku wg. krajowego interesu lub partnerem strategicznym dla PFR dla przejęć. Wystarczyła iskra w postaci strategii taborowej i kurs poszybował. A wystarczyło dolanie niepewności w postaci decyzji Stadlera i .. stan niepewności pomaga w trzymaniu kursu za mordę.
PPP napisł: Obstawiam zupełnie inny scenariusz... bla bla bla
No twoim miejscu schowałbym się do tego kąta, w którym siedziałeś ostatnio z podkulonym ogonem, po swoich mocno nietrafionych analizach, ale pisać bzdury każdy może biorąc pod uwagę że:
Analfabetyzm ekonomiczny społeczeństwa w końcu znalazł odzwierciedlenie we władzy.