To wcale nie dziwi. Kto chciałby zainwestować w spółkę, która nic nie robi a kurs leci w przepaść gdy prezesik rezygnuje a Chomicz wali w rynek akcjami?
jakbyś miał dużo towaru do upchnięcia, to kreowałbyś popyt. Tzn. komunikaty o umowach, jakieś listy intencyjne, opłacane wywiady w prasie i przedstawianie świetlanej przyszłości. Generowałbyś też sztuczny popyt, by zwabić kolejnych.
To co ktoś tu tworzy to albo amatorka, albo ktoś miał zabezpieczenie na akcjach i teraz sypie nimi na wariata, by zdobyć ASAP gotówkę.