Akcjonariat.pl: Niedawno doszło do istotnych roszad we władzach spółki. Co skłoniło Radę Nadzorczą do zmian w kierownictwie Protektora? Andrzej Kasperek, przewodniczący Rady Nadzorczej Protektora: W połowie roku skończyła się kadencja Rady Nadzorczej (RN). Nowa RN, która odzwierciedla zmiany w akcjonariacie, przez około pół roku analizowała dokonania spółki w ostatnich latach. Wyniki pokazały, że grupa nie zwiększała skali działalności, a dodatkowo notuje spadek rentowności. Rezultaty poniżej oczekiwań i brak klarownej wizji dotyczącej rozwoju przekonały nas o konieczności zmian w zarządzie. Decyzję podjęliśmy jednomyślnie. Jest ona odpowiedzialna i daje nadzieję na przyśpieszenie rozwoju. Postawiliśmy na doświadczonych i zdeterminowanych menadżerów. Prezesem został Filip Wojciechowski, a Paweł Rolewski członkiem zarządu odpowiedzialnym za pion handlowy. Jakie główne zadania stoją przed nowym zarządem? Przed nowym zarządem stawiamy jasny cel – dynamiczny rozwój firmy. Wcześniej dwuosobowy zarząd był nieefektywny. Dwaj nowi menadżerowie rozszerzają jego skład do trzech osób. Zdecydowaliśmy się na powołanie członka zarządu odpowiedzialnego za pion handlowy. To sygnał, że w przyszłości chcemy kłaść duży nacisk na rozwój sprzedaży, co kulało w ostatnich latach. Paweł Rolewski to człowiek z dużym doświadczeniem zawodowym, które zdobywał m. in. w firmie 3M oraz DuPont, gdzie odpowiadał za rozwój biznesu w sektorze PPE (ang. Personal Protective Equipment), w Polsce, krajach Europy Centralnej i Niemczech. Nowy prezes Filip Wojciechowski zbierał doświadczenie w dużych i złożonych przedsiębiorstwach, w tym co istotne także produkcyjnych. W ostatnim czasie był szefem Grupy Black Red White, a wcześniej kierował PKP PLK. Liczymy, że dzięki nowym menadżerom zdolności produkcyjne w naszych zakładach będą w pełni wykorzystane. Spółka komunikowała wcześniej, że pracuje nad nową strategią. Kiedy poznają ją inwestorzy i co powinna zawierać? Zarząd w nowym składzie rozpoczął pracę dosłownie klika dni temu i przez najbliższe tygodnie będzie poznawał spółkę. Oczekujemy, że do połowy 2018 roku opracuje nową strategię. Chcielibyśmy dowiedzieć się z niej jaka jest wizja rozwoju spółki na kolejne 3-5 lat. Celem nadrzędnym jest powrót na ścieżkę wzrostu, mierzonego nie tylko skalą obrotów, ale przede wszystkim zysków. Do tej pory Protektor bardziej skupiał się na produkcji, nie wykorzystując do końca potencjału rosnącego rynku. Z jednej strony mamy bardzo solidne marki własne (Protektor i Abeba), z drugiej zaś niezaspokojony popyt - trzeba to wykorzystać. Szczegóły pozostawmy jednak nowemu zarządowi. Jestem przekonany, że bogate doświadczenie i świeże spojrzenie nowych menadżerów zaowocuje stworzeniem klarownej wizji rozwoju, która pozwoli osiągnąć zakładany cel. Co z polityką dywidendową? Polityka dywidendowa powinna być spójnym elementem strategii rozwoju firmy. Od lat Protektor był w gronie spółek o najwyższej i powtarzalnej stopie wypłaty dywidendy, bo mówiąc wprost dotychczasowy zarząd nie przedstawiał akcjonariuszom alternatywy do redystrybucji zysków. Po nowym zarządzie oczekiwałbym deklaracji jak chce wykorzystywać kapitał zgromadzony w spółce. Jeśli przyspieszenie rozwoju będzie wymagało określonych inwestycji i zarząd przedstawi na to sensowny pomysł to oczywiście rozważymy taki scenariusz. Natomiast jeśli w dalszym ciągu atrakcyjniejsza dla inwestorów będzie dywidenda to pozostaniemy przy tym. Atutem spółki jest nowy zakład w Lublinie, który ma ruszyć pełną parą już w 2018 roku. Jak w kolejnych latach będzie wyglądał potencjał produkcyjny grupy? Mamy jeden z najnowocześniejszych zakładów w Europie. Według przyjętego planu w kolejnych latach chcemy w Lublinie produkować około 500 tys. par obuwia rocznie. Dodatkowo w dwóch mołdawskich fabrykach będziemy posiadać dodatkowe moce produkcyjne na poziomie 1 mln par. W sumie daje to poziom 1,5 mln par obuwia w skali roku. Tymczasem rocznie grupa sprzedaje około 1 mln par, co pokazuje, że bez dodatkowych inwestycji jesteśmy w stanie zwiększać sprzedaż. To jak w kolejnych latach będzie kształtował się nasz potencjał produkcyjny będzie w dużym stopniu zależało od decyzji strategicznych w zakresie produktu, technologii wytwarzania, ale także opłacalności i czynników ryzyka produkcyjnego w poszczególnych lokalizacjach. Głównymi rynkami zbytu grupy są Polska i Niemcy. Jak oceniacie perspektywy tych rynków? Dobrze. Otoczenie na krajowym rynku sprzyja wzrostowi sprzedaży, zarówno pod względem sprzedaży powtarzalnej jak i przetargowej. Wzrost gospodarczy, a szczególnie długo wyczekiwane odbicie w inwestycjach, powinien przełożyć się na wzrost popytu na nasze produkty. Podobną sytuację mamy w Niemczech, skąd pochodzi ponad 80% skonsolidowanych przychodów ze sprzedaży Protektora. Niemcy są największym rynkiem obuwia bezpiecznego w Europie, gdzie nasza marka Abeba ma silną pozycję. Sprzyjające warunki makroekonomiczne i demograficzne powodują, że rynek obuwia bezpiecznego w Niemczech wzrósł w tempie dwucyfrowym na przestrzeni ostatnich dwóch lat, zarówno pod względem wolumenu, jak i wartości sprzedaży. Wierzymy, że mamy solidną bazę produktową aby wyjść szerzej na inne rynki zagraniczne, w tym także poza Europę. Dziękuję za rozmowę.