Papier jest bardzo mocny, jak na śmiecia z ujemnymi wskaźnikami i ogromnym przewartościowaniu. Nie jest to jedyny przypadek na NC, aby grzać wydmuchę do granic jej wytrzymałości. Odrzućmy więc fundamenty, bo takowe tutaj nie istnieją, a skupmy się tylko i wyłącznie na "magii", która sprawia, że ludzie kupują akcje, gdyż wierzą w sukces podmiotu.
Tak, kurs będzie rósł pod mityczne zamówienie, już poprzedni komunikat o potencjalnym zamówieniu na 100 mln euro (sic!) rozgrzał wyobraźnię drobnych ciułaczy i niech tak dalej będzie. Nikomu nie przeszkadza, że spółka musiała pożyczyć 200 tys zł (140 tys już dostała), bo nie miała na transport i wyplaty dla ludzi. Akcjonariusz sprzedał akcje, bo też nie miał.
My spekulanci, drobni i grubsi jesteśmy tu po to, aby zarabiać kasę i tak się na T2P stanie. Najpierw pokonamy 1,14 później 1,30, 140, a dalej? Dalej nie ma żadnych ograniczeń liczy się tylko intensywność "dobrych" wiadomości.
Dnia 2017-10-04 o godz. 11:39 ~samotny napisał(a): > Papier jest bardzo mocny, jak na śmiecia z ujemnymi wskaźnikami i ogromnym przewartościowaniu. Nie jest to jedyny przypadek na NC, aby grzać wydmuchę do granic jej wytrzymałości. Odrzućmy więc fundamenty, bo takowe tutaj nie istnieją, a skupmy się tylko i wyłącznie na "magii", która sprawia, że ludzie kupują akcje, gdyż wierzą w sukces podmiotu. > > Tak, kurs będzie rósł pod mityczne zamówienie, już poprzedni komunikat o potencjalnym zamówieniu na 100 mln euro (sic!) rozgrzał wyobraźnię drobnych ciułaczy i niech tak dalej będzie. Nikomu nie przeszkadza, że spółka musiała pożyczyć 200 tys zł (140 tys już dostała), bo nie miała na transport i wyplaty dla ludzi. Akcjonariusz sprzedał akcje, bo też nie miał. > > My spekulanci, drobni i grubsi jesteśmy tu po to, aby zarabiać kasę i tak się na T2P stanie. Najpierw pokonamy 1,14 później 1,30, 140, a dalej? Dalej nie ma żadnych ograniczeń liczy się tylko intensywność "dobrych" wiadomości. > > Pozdrawiam wszystkich