Postanowiłem sobie kupić trochę akcji spółki. Ciekawią mnie perspektywy. Rozmawiałem ostatnio z pracownikiem PZU i oni korzystają z własnego programu do analizy danych w kontekście wyłudzenia szkód. Pilab lobbuje też u nich. Jak spółka zacznie budować wartość poprzez przychody to może coś z tego być. Póki co nie zarabia co może martwić ale jak zacznie to wszyscy będą się cieszyć. Poki co jedanak wyglada to na powrot do trendu wzrostowego. Plaska korekta na 40 zl po domknieciu luki. Zamierzam dalej akumulować i mam nadzieję że znajdą się inni.
Weź pod uwagę również to, że spółka ma 2 mln zł straty co kwartał. A także to, że w tym momencie pieniędzy starczy jej na 4 - 5 kwartałów. W tej sytuacji zysków może nie być już nigdy a firma upadnie.
Naganiacze się cieszą bo złowiony jeszcze jeden leszcz :)
wez pod uwage rowniez ,ze mamy tu etatowego grafomana ,ktory nie przepuszcza okazji by wypocic po raz setny swoja to samo . w miedzy czasie kurs urusl o 20% :))) ten nawrocony leszcz zrobil bolesna wtope i teraz z wypiekami na twarzy zyczy podobnego losu komu sie da
To samo to masz w raporcie finansowym. Od paru lat dokładnie to samo. Straty w stałej wysokości około 2 mln zł na kwartał. Jeżeli ktoś przynudza, to zarząd PILAB :)
Będziesz bardziej nerwowy kiedy wypadnie pierwsza sesja na -10% :)
Jak zabraknie kasy zrobią emisję :) trzeba trochę kasy zostawic na objęcie praw poboru. 2 miliony straty to nie jest dramatycznie dużo. Ja mam główny problem z tym jaki by się im musiał klient trafić żeby zarobili. Bo to że rynek jest wart miliardy dolarów to jasne tylko chyba wynagrodzenie stanowi % od oszczędności jaką generuje wdrożenie. Pytanie jaki to jest %?
Przejrzyj sobie raporty finansowe. Spółka za wdrożenie dostaje góra parę set tys zł. A koszty są ogromne, bo powodują 2 mln zł strat kwartalnie. Aby wychodzić na zero musieli by robić ze 20 wdrożeń na kwartał.
Ty za to wniosłeś merytorycznie wiele. Bez końca to samo.
"Jak zrobią jedno wdrożenie za miliony" - to niech zrobią. Kłopot jest nawet z tymi za 100 tyś - nikt tego nie chce. Kilka pilotażowych instalacji i dalej nic.
Na polskim rynku się nie udaje, a sukces ma być na amerykańskim? Gdzie konkurencja działa od lat, jest znana i ma doświadczenie.
W mojej ocenie taki model biznesowy nie ma sensu. Jak na moje oko wdrożenie powinno być zrobione za darmo a kasa musi pochodzić z opłat za korzystanie. Tylko taki model pozwala na szybkie skalowanie biznesu.