Jak to co? Klasyka! Ostatni etap wyleszczania charakteryzuje się dużymi dziennymi spadkami przerywanymi nagłymi wzrostami, które dają nadzieję. Zmęczony takimi fluktuacjami leszcz w końcu nie wytrzymuje i sprzedaje (stąd gwałtowne spadki na małym obrocie). Oczywiście ktoś to zbiera. Małe ilości ale ostatni etap wyleszczania daje z czasem ogromne zyski.
tak pomęczą tradycyjnie do dnia dywidendy, wtedy urośnie może do 24-25 zł po to by spaść do 18 zł po dywidendzie - tak jest juz od kilku lat. Zarządowi nikt nie ufa i nikt tego nie kupi
Jesli nikt gruby sie nie pokusi to uwazam ze niewielka moze nawet nie zbiora ile chca. Nie po to czekalo sie cierpliwie tyle czasu zeby teraz jak zaczyna sie cos dziac oddawac
nie bedzie redukcji - po 27 zł kupia ok 200-300 tys akcji, po 24 nikt nic im nie sprzeda i podniosa cene na 30 zł, ale i tu chętnych do sprzedania nie będzie bo cena jest mocno zaniżona