Gdyby nie podsycanie akcjonariuszy papierową papką informacyjną - właściciele giełdy wycofali by dawno spółkę z obrotu po spadku wartości akcji poniżej 0,5 zł. "Syn Felczera" wiedział co robi jak dopiął sprzedaż ZCP i uciekł od "Prezesa Banku Zbożowego", zabierając bokiem "Piotrusia Pana" z jedynymi przynoszącymi dochody umowami z "Angielskimi Brzegami" DZW - długoterminowa zapaść wartości akcji.