E tam , przecież podali co się dzieje. Scenariusz wygląda mi na taki: 1. robimy emisję "celem dokończenia przejmowania Sygnity przez Cron" - po cenie emisyjnej góra 1,2 zł (taką cene podał ich VP) - w ten sposób cron uśredni/urealini sobie również cenę posiadanego pakietu akcji kupowanych wcześniej - 2. potem mając już większość dalej grilujemy banki i wierzycieli żeby dostarczali gotóweczki czyli rolowanie zobowiązań lub w ostateczności propozycja zamiany długu na akcje (ale nie po 1,2 zł) 3. potem przelecimy kontrakty i dawaj pod ścianę klientów typu MF 4. potem jak się dogadamy z MF i problematycznym poddostawcą ze stanów, rozwiązujemy rezerwy i pojawia się wspaniały zysk (tu trzeba jeszcze po drodze zwolnić trochę ludzi) , cena akcji idzie w górę i ....... 5. możemy wyjść spokojnie ze spółki z niezłym przebiciem.
Trochę rozumiem tę grę, Cron zainwestował sporo kasy wcześniej nawet przy kursie ponad 10 zł i musi odrobić. Od tej strony wszystko jest robione jak się nalezy, a że leszcze potracą ?? A kogo to obchodzi
A co do obrotów to skąd mają być - spółka fundamentalnie słaba, w faktycznej sanacji - obroty robią tylko Ci co realizują plan.
a najfajniejsze było to "..robimy emisje ..." i "...potem grilujemy banki ...". za chwile to cię nawet na rozpałke do grila nie bedzie stać jak stad nie uciekniesz !
ani jedno ani drugie i tak na wszelki wypadek ani trzecie. po prostu taka jest moja ocena "sanacji" sygnity. to trup. jeszcze nie śmierdzi ale za chwile będzie cuchnął i każdy będzie chciał się go pozbyć.