zwykle krytycznie patrze na wpisy nie dotyczace tematu ... ale tym razem NIE bo Kubica jest FENOMENEM . Pokonal bariere ktora wydawala sie byc nieosiagalna . Zeby tak jeszcze "engie" do niego sie dostosowala
Mnie się chce wyć ze szczęścia na to co Robert wyrabia, tzn., że mimo takich przeciwności ma znowu szansę robić to co kocha. To bardzo budujące i dowodzi, że tylko ci co walczą do końca mają szansę na zrobienie czegoś wyjątkowego, gdy inni stracili wiarę, albo nawet zapomnieli. A to że wykręca fajne czasy, to chyba nie jest aż takim zaskoczeniem ;) Swego czasu był być może najlepszym kierowcą w stawce. No ale cóż, to nie są wyścigi kierowców tak naprawdę, tylko producentów.
Że też u na nie ma takiego toru z prawdziwego zdarzenia w kraju do wyścigów jak ten na Węgrzech. Ten jeden tor z Warszawy do Torunia jak na taki duży kraj to trochę mało.