Jakoś wnet po świętej Barbarze, patronce dobrej śmierci, o cichym, omdlałym zaraniu, spadły pierwsze krótkie, trzepotliwe wiatry; obleciały ziemię ze skowytem jako te psy węszące tropu, gryzły zagony, warczały w krzach, poszarpały śniegi, potarmosiły sady, poomiatały ogonami drogi, wytarzały się po wodach i milczkiem urwały kajś niekajś co starszych strzech i ogrodzeń i jęły się zwijać a ze skomleniem uciekać na bory - a po nich, zaraz na odwieczerzu, zaczęły się wysuwać z mroków długie, świszczące i jakoby kolczaste jęzory wichrów.
Irytuje mnie spam typu: dzisiaj spadnie, dzisiaj urośnie, jutro będzie po 100, a pojutrze 160. Masz jakieś przemyślenia, to napisz, a nie pisz trzy po trzy, co Ci ślina na język przyniesie.
dawno tu nie bylem,zamrozilem sie w maju 121,60 i przyszlo buu,teraz patrze a tu mila niespodzianka,odwieczne pytanie spredac czy nie sprzedac?jak radzicie?
Twoje pieniądze, Twoja decyzja. Nie szukaj rekomendacji na forum tylko sam podejmuj decyzje. Ja się obkupiłem w okolicach 117 i trzymam. Ceny miedzi sprzyjają i liczę, że ruszymy na tegorocznego maksa.
Dobrze sie zastanowilem ,widze ze szczyt w tym roku byl 135 zl a teraz kurs jest 121.7 zl to spada czy rosnie . W mmiesiacu sierpniu , rowniez zobaczymy spadki 100---110 zl .
Liczę na to, że cena miedzi się utrzyma do raportu okresowego, poprzedni miał dobre cyfry, cieniem położył się odpis na utratę aktywów. Liczę, że partia rządząca będzie chciała pokazać się z dobrej strony i coś zyskamy.