Nie będziemy publikować raportów miesięcznych, ponieważ dane podlegają zbyt dużym wahaniom. Liczba klientów zależy mocno od definicji, dlatego sam patrzę na przychody.
Raporty miesięczne to w miarę tania promocja spółki na giełdzie.
Oczywiście trzeba zdefiniować jakie dane opisują najlepiej działalność spółki. LiveChat podaje liczbę klientów. Firmy odzieżowe przychody ze sprzedaży i czasem marżę. Deweloperzy liczbę mieszkań sprzedanych netto i czasem przekazanych. T-Bull podaje liczbę pobrań swoich gier. Każda firma ma coś co może prezentować inwestorom.
To jak się prezentuje firma w raportach okresowych, miesięcznych, newsach w mediach przekłada się na jej odbiór przez inwestorów i traktowanie jako potencjalnie sensownej do inwestycji lub jednej z wielu noname ,której raporty przepadają w natłoku innych raportów publikowanych w tym samym okresie.
Ja niedawno dojrzałem tę spółkę, a szkoda, że nie wcześniej. Ale kto wcześniej o niej słyszał. Tylko nieliczni.
Proszę to potraktować jako sugestię osoby, która przegląda raporty naprawdę wielu spółek. A decyzja należy oczywiście do Pana.
Dnia 2017-07-10 o godz. 22:35 obs napisał(a): > Raporty miesięczne to w miarę tania promocja spółki na giełdzie.
Teoretycznie. Raporty mają informować, nie promować. Wartość informacyjna raportów miesięcznych jest zerowa. Chyba że coś się dzieje nietypowego, wtedy oczywiście trzeba raport puścić.
> Ja niedawno dojrzałem tę spółkę, a szkoda, że nie wcześniej. > Ale kto wcześniej o niej słyszał. Tylko nieliczni.
Może właśnie dlatego, że rynek jest zalany pustymi komunikatami. Ciekawe czy MAR to ograniczył. Ciekawe czy KNF to przeanalizuje. (Nie. Nie.)
Kwartalny model rozliczania się klientów z US a tym samym i z nami + półroczne abonamenty sprawiają, że raport miesięczny wpływów lub ilości użytkowników nie pokaże realnego poziomu wzrostu liczby klientów. Raport kwartalny jest dużo mniej podatny na te fluktuacje.