Nie jestem akcjonariuszem KOM ale kątem oka zerkam, co się tutaj dzieje i żal mi ludzi, którzy tutaj zainwestowali i to na którymkolwiek etapie. Przy debiucie właściciele wycenili akcje na 39zł, a aktualnie "godziwa" ma być kwota 6,5zł. Jeżeli jest tu więc ktoś od debiutu, to po prostu masakra. Zresztą tutaj widzę nigdy nie było dobrze. Chyba tylko frustracja i kompletnie bez sensu walor. Zebrali z rynku 57 mln, a aktualna wycena, po 10 latach, to 36mln. Mielili tą kasę przez 10 lat, zbudowali przychody 5 razy większe. Teraz po ściągnięciu spółki z giełdy wystarczy popracować nad rentownością. Jedno jest pewne, nikt nie robi wezwania uważając, że jest to zły interes. Przeciwnie, uważam, że w tym przypadku, to bardzo dobre posunięcie. Poprawią w 2-3 lata rentowność o 100-150% i będzie gitara, może zdecydują się wrócić na GPW? kto wie, kto wie... Wiem, że do dystrybutor IT i rentowność netto jest niska w tej branży, ale aż tak? To wręcz niewiarygodne. W 07 przy przychodach ok 500mln netto 10mln, a w 15 2.100mln i 12mln netto, naprawdę duży sukces w mieleniu kasy. Wszyscy są winni, ale nie spółka. Bo wysokie opłaty (ale nic konkretnie o tych kosztach), bo konkurencja ich może podglądać (no chyba nie bardzo jak sobie tak radzą, to nie ma co odpatrywać), no i wreszcie element humorystyczny: bo na wykresie panuje boczniak ;) Nosz niechby powiązali choćby częściowo rentowność ze wzrostem skali biznesu, to z pewnością byłoby kilka razy wyżej.
Komputronik zakłada wzrost przychodów w latach 2007 - 2008 odpowiednio o 51proc. i 45 proc.. Jednocześnie spółka planuje planuje dynamiczny wzrost zysku netto - o 36 proc. w roku 2007 i o 64 proc. w roku 2008. (Papier wszystko przyjmie)