I kw. przyniósł pogorszenie wyników. Przychody skonsolidowane praktycznie bez zmian, natomiast zysk netto był niższy o 30%. Ale rzeczywista sprzedaż spadło o 12%, a aż 936 tys. zł to zmiana stanu produktów, czyli produkcja na magazyn. Jak popatrzymy na zysk jednostkowy to jest duża strata. I tu pojawia mi się pytanie, o co chodzi ze spółką zależną utworzoną w IV kw. 2016 r. Jak od skonsolidowanego rzis odejmiemy jednostkowy to wychodzi, że spółka zależna PWT miała 1,7 mln zł przychodu i praktycznie 0 zł kosztów. Istne perpetum mobile. Za darmo dostaje towary od Polkapu czy to są jakieś sztuczne przychody? Warto też zwrócić uwagę na ujemne przepływy operacyjne. Zarówno w skonsolidowanym, jak i jednostkowym jest to ponad 800 tys. zł, co świadczy o tym, że spółka zależna nie ma wpływów gotówkowych, a tylko same należności.
Polkap dostał kredyt, więc ma sporo kasy, ale należności są na rekordowo wysokim poziomie 10,7 mln zł (czyli wysokość ponad 6-miesięcznej sprzedaży). I to powinno mocno niepokoić. Czy klienci nie płacą?