Wyniki miały być słabe ale są raczej poniżej dolnej granicy oczekiwań, na razie bez przełomu, kasy w kasie coraz mniej, emisja w przeciągu 2 do 3 kwartałów pewna, do obserwacji walor ale bez zaangażowania
Zgodnie z oczekiwaniami szału nie ma, a chłopaki konsekwentnie przepalają kasę kreując i edukując rynek. ;-) Ale wydaje mi się też, że każdy kolejny raport ma lepszą oprawę graficzną, listy do akcjonariuszy są coraz dłuższe, coraz bardziej skomplikowane i coraz więcej w nich trudnych słów .... :-D Także progres jest. ;-)
Zasadniczo interesuje mnie jak duży jest kontrakt z Wartą ( w raporcie mówi się że wyniki finansowe bedą w 2 i 3 kwartale) i jaki jest jego zakres tylko detekcja defraudacji?, czy też inne aspekty czyli analiza sprzedaży, kosztów. Znajomość tych rzeczy pozwoliłaby na rzetelna ocenę spółki. Następni ubezpieczyciele dołączą jak myslę w 3 i 4 kwartale. Kiedy premiera produktu w USA, bo dopiero tam jest rynek , który da konkretne pieniądze.
na pewno zaraz pojawi się zlotousty i opowie jak się sprawy mają naprawdę Swoją drogą raporty pisane są W podobnym stylu. Kompletny brak konkretów , bełkot , ogólne problemy z polszczyzną i zwyczajne mydlenie oczu. Kasy zostało na rok.
No i zobaczymy jakie to przychody z kontraktu z Wartą przyniosą 2 i 3 kwartał . Obawiam się, że nadal nie pomogą w kontrowaniu kosztów. Swoją drogą co to za pomysł z tymi natretnymi spotkaniami z inwestorami????
Tak jak napisałem edukują. Tak się robi marketing. :) Jak inaczej przekonasz nasze fundy do wyłożenia kasy na kolejną rundę finansowania? Nie ma u nas speców w fundach od zaawansowanych rozwiązań big data i biotech swoją drogą. :( Było nie było jesteśmy lekkim zaściankiem w tych tematach i mam tutaj na myśli tzw. pokrycie analityczne, także pewną pracę u podstaw należy wykonać i stąd myślę pomysł na te spotkania.
Nie wiem o co wam chodzi raport dobry albo nawet bardzo dobry na tym polega inwestowanie w startupy siedzi się na tyłku czas dłuższy i albo wypali albo kasa do piachu, zwykły warzywniak rozkręca się parę miesięcy a Pilab ma znacząco większe ambicje no i jeszcze ten patencik. Poza tym jak miliarder z USA mówi prosto w oczy i bez mrugania że on spokojnie może poczekać bo właśnie tak to wygląda w Stanach to ja mogę poczekać
Przeca i my czekamy, ba, nawet dokupujemy, ale że nuda to trzeba sobie czasami delikatnie jaja porobić coby do końca nie skapcanieć. :) Tak jak wielokrotnie pisałem chłopaki konsekwentnie realizują założenia, z którymi ja się zgadzam, i pod co ja inwestuję tudzież spekuluję. :-)