Zrobiłem sobie trochę przerwy od Galvo, w końcu są inne spółki na GPW, patrzę a tu... bez zmian. Koledzy Prezesa z SB uważają, że jest debeściak w tym co robi, tzn. kosztami dzieli sprawiedliwie po znajomych. Główny akcjonariusz Glavo nadal zastanawia się, czy aby Firma nadal jest na dobrej drodze. Ale cóż, jeśli ma się dwie szare komórki w mózgu- jedna służy do odbierania telefonu (przepraszam- smartfonu), a druga- do sikania. Tak, że Maju jest ok., Firma się rozwija, Prezes do emerytury już jakoś doczłapie, koszty wkrótce przegonią przychody, a my bijemy brawo, tak trzymać!