nie kłam. Zachowując prawo do dywidendy sprzedać może najwcześniej w środę 21/12. Jeśli sprzeda jutro to nie będzie miał dywidendy. Dlatego jutro tj 20/12 jest ostatni dzień kiedy może nabyć prawo do dw, gdyż formalnie zakładając że transakcja będzie rozliczona z dniem T+2, 22/12 stanie się formalnym posiadaczem zakupionych akcji. A to oznacza, że będzie miał również prawo do dywidendy.
jednego nie rozumiem z tymi dywidendami, bo niby spoko ale:
kupiłem akcje po 4,87 jakiś czas temu (nawet nie wiedziałem o dywidendzie) cena teraz jest około 4,43/4,44 (przez ową dywidendę)
pytanie jest jedno czy one są opłacalne i jak się je rozlicza?
Bo kasa za dywidendę nie wpływa ani na moje konto ani nie obniża kursu średniego akcji. Czy nie lepiej jest sprzedać akcję dzień wcześniej, a w dniu wypłacania dywidendy nie kupić ich ponownie a w moim przypadku taniej ? (pomijam fakt iż mogę ich nie kupić bo będzie za mało akcji na sprzedaż lub po prostu może się nie udać).
Jak by mógł mi ktoś w miarę łopatologicznie rozpisać moje pytanie dotyczące opłacalności i sposobu rozliczania byłbym wdzięczny :-)
Kurs spolki zostaje pomniejszony o owa dywidende. Tak wiec mozna powiedziec, ze wychodzisz na zero, bo dostajesz kase za ta poniesiona "strate". A kasa powinna byc 28-ego na Twoim koncie maklerskim.
Hola, hola, to nie żadne odcięcie dywidendy, a jeno odcięcie owej skromnej zaliczki na jej poczet. Na dywidendę musimy jeszcze cierpliwie zaczekać do końca roku obrachunkowego.
Zenon, pomijając perspektywy spółki... a jak tam z płynnością? Z tego co widzę, to poza "pompkami" może być ciężko wyjść z tego papierka... tutaj nawet z 20-30 tys. zł może być problemem... Są lepsze spółki (pod względem wyników, perspektyw i płynności)...