Ano po to aby próbować ratowac 4 litery przed prokuratorem. Przy emisji serii B doszło do poważnych naruszeń prawa: nie ustanowiono zabezpieczeń wskazanych w WEO ani nie dokonano ewidencji tych obligacji zgodnie z ustawa i WEO. Zatem seria B w świetle ustawy o obligacjach to nawet nie były obligacje tylko samowolne czasowe przywłaszczenie sobie kasy przez spółkę pod pozorem emisji obligacji. Nawet jeżeli spłacili nie należy draniom wałków darować - prokuratura czeka z otwartymi ramionami.