WP i ML mają w planach dalsze piastowanie stanowisk. Czyżby GKI zapomniała dzięki komu przejęcie trwało tak długo (i było tak bardzo kosztowne)? Słuchy chodzą, że stanowiska mają pewne.
Przecież jestesmy bracmi w biedzie. Przejęlismy Was z współczucia - no jedno miasto, takie same geny przedsiębiorczości. Nic złego Was nie spotka. Sielanka bedzie trwać dalej, a akcjonariuszy mamy gdzieś.
Jakie kosztowne przejęcie? Powiedziałbym, że za grosze, tylko dlatego że dotychczasowi większościowi nie umieli stworzyć silnej grupy i walczyć ponad podziałami. To, że zarząd się bronił, to akurat dobrze o nich świadczy.