Można to odczytywać na 3 sposoby: - jest źle, bo Klebowie wychodzą z obligacji, więc pewnie ich nie spłacą i spółka zbankrutuje, - jest dobrze, bo najpewniej sprzedała "swoim", a cena transakcyjna była wyższa od rynkowej, czyli za rok obligacje będą wykupione, - nic to nie zmienia, kolejny pakiet, tym razem obligacji, powędrował z kieszeni do kieszeni.
Napisałem tyle, że równie dobrze mógłbym nic nie pisać ;-)
Dodam jeszcze, że może być tak, że Klebowie potrzebowali chwilówki i znalazł się ktoś z kasą, choć to niewielka transakcja, kto nie obawia się złego i wyłożył potrzebną kasę w zamian za obligacje.