Jak widze , wszyscy ekscytuja sie cena akcji . Oczywiscie - kazdy by chcial aby byla jak najwieksza . Ale jest jeszcze jedna sprawa, byc moze istotniejsza - w szczegolnosci dla dlugodystansowcow - C/Z !!!!!! Na dzien dzisiejszy zysk na akcje to ok.1,7pln . Czy ktos z was bierze pod uwage ewentualna dywidende, bo przeciez musza zrobic cos z zyskami, ktore zapowiadaja sie coraz lepiej ?
Np. - jesli ktos zakupil 3 miesiace temu 10.000 akcji po 7pln , to juz ma z tytulu dywidendy ponad 30.000 pln ., a gdyby przyszla dywidenda wyniosla chocby 1pln/akcje, to i tak jest to sporo i zyczyl bym sobie takiej dywidendy corocznie i nie zwracal bym wtedy zbytniej uwagi na cene akcji . Ciezko o lepsza lokate kapitalu ; no chyba ze Amber Gold , hahahahaha.
Mowiac prosciej - czy gdybys mial kure znoszaca zlote jajka ( raz mniejsze , raz wieksze ) ,czy mialo by to dla ciebie znaczenie gdybys wiedzial, ze cena takiej kury jest dosc niska ? Dla mnie kura znoszaca zlote jajka moze kosztowac grosze, byle przynosila przyzwoite zyski !!!!
Moim zdaniem MOŻLIWE, że masz rację. Tak na prawdę czekają nas następujące punkty zwrotne w kalendarzu: wyniki audytu, wejście na giełdę w Johannesburgu i Luksemburgu oraz wyniki za kolejne Q. Następnie kluczowa dla ceny akcji będzie dopiero ewentualna decyzja o kolejnej dywidendzie.
Cena akcji czesto nie ma nic wspolnego z dobrymi wynikami, ale czesto zalezy od psychologii graczy. Jak widac - wystarcza troche spadkow i juz pojawiaja sie glosy paniki - na co licza prawdziwi inwestorzy , mogacy w ten sposob kupic tanio kure znoszaca zlote jajka i przy okazji pozbyc sie spekulantow . Prawdziwy inwestor to ktos taki kto kieruje sie KONKRETNYMI DANYMI, DLUGOFALOWA PERSPEKTYWA , nie ulega psychologii tlumu . Tu na forum jak widze dominuja raczej gracze niz inwestorzy, dla ktorych wazniejsza jest cena rynkowa "kury" a mniej "jajek" .
Jezcze raz pisze - jesli np. po 4-5 latach odebrania zyskow w postaci dywidendy (wystarcz 1 pln/akcje) stopa zwrotu w tej postaci wynosi 100% wlozonego wkladu ( no i akcje nadal dla ciebie pracuja, masz je w portfelu ) - to jakie znaczenie ma w tej sytuacji cena akcji ??? To ma znaczenie tylko dla takich, ktorzy mysla ,ze grajac na gieldzie, kupujac szybko i sprzedajac szybko stana sie w krotkim czasie milionerami. Ja traktuje akcje jako " narzedzie pracy " - co z tego ze za moj " srubokret , mlotek " placi sie malo na rynku, skoro przynosza one coroczne zyski. Czy np. budowlanca interesuje zbytnio cena mlotka - nie - wazniejsze dla niego jest jaki zysk osiaga z tego mlotka !!!!!! Od ponad 20 lat pracuje w Norwegii ( dlatego nie uzywam polskich literek ) dla goscia ktory zajmuje sie tym samym co Echo , tyle ze na mniejsza skale. Zaczynal od kupna zrujnowanej kamienicy , dzisiaj sam juz nie wiem ile ma budynkow . Tu cos kupuje, tam cos sprzedaje, wynajmuje, buduje, przerabia na biura, hotele . Ostatni kryzys mieszkaniowy z 2008r. przeszedl bez szwanku, bo ze sprzedazy mieszkan przerzucil sie na wynajem ( ludzie nie mogacy wziazc kredytu na mieszkanie wynajmuja wtedy mieszkania , a cena wynajmu wtedy rosnie ) i wyszedl na tym chyba nawet lepiej . Mysle ze specjalnie nie interesuje go aktualna wartosc tych nieruchomosci , bo ma z nich staly , coraz wiekszy zysk . Postanowilem wziazc z niego przyklad i zainwestowac .
W filmie " Wielki Szu" Szu uczy mlodego : " aby wygrac pieniadze, nalezy wygrac najpierw gre, skoncentrowac sie na grze, a potem dopiero masz pieniadze " - to samo tutaj - aby miec pieniadze , potrzebny jest najpierw ZYSK, dobre perspektywy , a potem , jesli nie ulegniesz panice, psychologii tlumu, emocjom, strachowi , masz pieniadze.
problemem może okazać się ilość akcji w posiadaniu OFE, jeżeli zostaną rozwiązane i skarb państwa je przejmie może zacząć wywierać presje na realizacje "innych celów"
Z tego co wiem , to udzial OFE w Echoinvestment stanowi ok.20%. Sa spolki gdzie udzial OFE przekracza 70%. Zobacz sobie na 5-letni wykres Kety SA - niemal nieprzerwanie pnie sie w gore . Jesli nastapil by taki scenariusz , to " presja " bedzie wywierana raczej na tego typu spolki , zwlaszcza w WIG 20 . Zreszta " presja " niekoniecznie musi oznaczac cos zlego dla spolki . Nie zabija sie kury znoszacej zlote jajka ale raczej o nia sie dba .Mysle ze " presja " byla by raczej na zwiekszanie dywidendy dla wspomozenia " innych celow ". Byc moze to nawet lepiej , bo przy programie "mieszkanie+" Echo realizowalo by wiele rzadowych zamowien budowlanych .
W pełni się z Tobą zgadzam co do Twoich poprzednich wypowiedzi. Na forum jest więcej spekulantów niż inwestorów, którzy liczą na szybki zysk (a to już nie te czasy). Pozdrawiam
5 letni wykres Kety... aż tak bym nie oczekiwał powtórki PO->PIS, co do presji która nie koniecznie jest zła... najlepszym przykładem jest PZU, teoretycznie inwestuje w banki, ale wartość akcji spadła z około 500 zł do około 290 (odpowiednik przed splitem) ,a wysokość dywidendy zmalała, w kwestii możliwych korzyści masz racje, iż być może ECHO skorzysta na mieszkanie + i budowie tanich mieszkań, ale czy znajdzie to odzwierciedlenie w wartości akcji i dywidendzie, obawiam się, że istnieje duża szansa, że niestety nie, dlatego osobiście zamierzam przez pewien czas poobserwować zanim zwiększę udział