• prawie jak z NGS Autor: ~młody [89.71.60.*]
    Sytuacja jest następująca: jedzie sobie karawan, w karawanie trumna, w trumnie trup, a karawanem kieruje bardzo pijany kierowca. Jest noc, pada deszcz, nic nie widać. Kierowca jedzie dość brawurowo, dawno już przekroczył dozwoloną prędkość, za ostro wszedł w zakręt, bagażnik się otworzył, wieczko od trumny się uchyliło i trup wypadł na jezdnię.
    Po pewnym czasie, tą samą trasą jedzie starsze małżeństwo, nagle kierowca czuje, że na coś najechał. Starsza pani wpada w panikę, krzycząc:
    - Jezus Maria! Człowieka przejechałeś! Co my teraz zrobimy!?
    Wysiedli z samochodu, zobaczyli, że obok jest mur, więc przerzucili tego trupa ze mur. Za murem była jednostka wojskowa. Wartownik krzyczy:
    - Stój, bo strzelam!
    I puszcza serię z karabinu. Podchodzi do muru, widzi trupa, wpada w rozpacz:
    - Co ja zrobiłem!? Zabiłem człowieka!
    Ale żeby się pozbyć kłopotu wyrzuca trupa za mur. Jedzie na rowerze pijany facet i oczywiście przejeżdża po tym trupie. Zszokowany schodzi z roweru:
    - Co ja zrobiłem, człowieka przejechałem! Wezmę go do szpitala, może go jeszcze uratują!
    Przerzucił zwłoki przez ramę, zawiózł do miejscowego przychodni.
    Tam trafiły na salę operacyjną; mija jedna godzina operacji, druga, trzecia, czwarta, wreszcie wychodzi z sali zalany w trupa chirurg, cały we krwi. Zdenerwowany rowerzysta podniósł się z krzesła:
    - I co, i co?!
    - Ma pan szczęście, że pan na mnie trafił! Będzie żył!
  • Re: prawie jak z NGS Autor: ~ktoś [91.228.88.*]
    No to rzeczywiście daje nadzieję. Nie ma co. Wlałeś w me serce odrobinę otuchy.
  • Re: prawie jak z NGS Autor: ~Świniec [31.174.61.*]
    Don przejmuje?
[x]
NICOGAMES 0,00% 0,00 1970-01-01 01:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.