Witajcie
BREXIT.
To zmienia wszystko. I niczego dobrego nie przyniesie.
Wczoraj widzieliśmy pierwsze uderzenie. To jak gwałtowny powiew wiatru przed burzą który zapowiada nawałnicę.
Ona może przejść bokiem jeśli mamy szczęście albo uderzyć prosto w nas jeśli go nie mamy.
Ja jestem przerażony , rozmyślam nad różnymi scenariuszami i żaden w ostatecznym rozrachunku nie daje nadziei na optymizm.
Nasz rynek poza panicznym otwarciem zareagował w sposób dosyć stonowany , zapewne dlatego że my jesteśmy po kilku latach bessy i poziom 1700-1800 pkt. nie jest na tyle wysoki by pozbywać się akcji natychmiast i PKC ale na rynkach bazowych zwłaszcza amerykańskim to ja nie widzę żadnych powodów by ktokolwiek miał teraz kupować a pole do realizacji kilkuletnich zysków jest ogromne.
Wykresy :
Miesięczny
link Jeśli minima z wczorajszego poranka i początku stycznia nie wytrzymają to ... powrót do przeszłości i rok 2008 .