• Zaklinanie dżdżu... Autor: ~Gość [79.158.18.*]
    Drodzy Forumowicze / Inwestorki i Inwestorzy "mali" i "duzi",
    przepraszam z góry, że się wtrącam do Waszej żywej dyskusji poświęconej w głównej mierze tematowi "czy będzie rosło, jeśli tak to kiedy zacznie i do jakiego poziomu". Ostatnie dnie i tygodnie pokazują, łącznie z emisją akcji serii H i ich ceną, że wszystko tutaj zależy teraz od sukcesu lub porażki sprzedaży urządzeń BRASTER - innych przesłanek wzrostu ceny akcji do wyznaczonego na początek czwartego kwartału rozpoczęcia sprzedaży urządzeń nie za bardzo widać. A jakoś w cień odszedł przy tym poruszany już na tym forum problem, który jak prawdziwy miecz Damoklesa wisi nad powodzeniem sprzedaży BRASTERA, a mianowicie negatywna rekomendacja dla termografii jako metody wczesnego wykrywania raka piersi u kobiet wydana przez 8 wiodących anglosaskich organizacji powołanych do walki z rakiem, pod którą podpisują się nieformalnie środowiska lekarskie we Włoszech, Hiszpanii i niestety (z uwagi na "głębokość" rynku) także w Niemczech (vide opublikowane tam na bardzo opiniotwórczym portalu dla lekarzy ostrzeżenie FDA przez próbami wyparcia mammografii przez termografię, vide: http://www.aerzteblatt.de/nachrichten/46121), aczkolwiek gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że tam, czyli w Niemczech, ale i w Austrii, metoda ta ma wielu zwolenników jako "bezinwazyjna" w stosunku do mammografii, która to w wielu przypadkach, szczególnie stosowna w badaniu piersi u kobiet młodych, potrafi totalnie zawieść. Co prawda ta negatywna rekomendacja ww. środowisk jest z marca 2010, a ostrzeżenie FDA z maja 2011 i wiele pozytywnego, także dzięki BRASTER S.A., na polu termografii do dzisiaj się wydarzyło, a BRASTER S.A. mówi i pisze wszędzie, że termografia to "domowe" uzupełnienie "instytucjonalnych" badań, ale dopóki BRASTER S.A. nie podejmie teraz, na finiszu swych prac przed rozpoczęciem sprzedaży, zmasowanej akcji propagandowej zmierzającej do zrewidowania tej bardzo niekorzystnej dla siebie rekomendacji, to wyniki sprzedaży tego urządzenia będą co najwyżej mierne. Dlaczego? Bowiem wiele środowisk, poza zwykle sceptycznymi naukowymi, przede wszystkim zaś lekarskie i "laboratoryjne", które żyją całkiem dobrze z badania piersi u kobiet, czując zagrożenie spadku obrotów z tej działalności (a trzeba wspomnieć, że badanie mammograficzne to zwykle 120,00-150,00 PLN, mammograficzne wsparte USG to już 200,00-250,00 PLN i jedynie i prawdziwie skuteczne rezonansem magnetycznym to już wydatek rzędu 600,00-750,00 PLN) będzie torpedować urządzenie BRASTER, powołując się przy tym oczywiście nie na zagrożenie spadku obrotów u siebie, ale właśnie na powyższą rekomendację. Tym samym szukanie przez BRASTER S.A. w szerokim środowisku lekarskim popleczników dla swego urządzenia, także w zakresie propagacji jego sprzedaży, wydaje się być działaniem niecelowym. Jak lekarze umieją liczyć swe pieniądze, wszyscy w Polsce aż nadto dobrze wiemy.
    Kolejne zagrożenie dla powodzenia sprzedaży urządzeń BRASTER jest zupełnie innego kalibru - to już jest waga ciężka. Pochodzi ono bowiem ze strony producentów sprzętu do badań związanych z wykrywaniem raka piersi, a więc mammografów, aparatów usg etc.- tutaj do walki w obronie rynku i stale rosnących nań obrotów stają takie tuzy jak SIEMENS, GE, LORAD/HOLOGIC (mniej znany, ale światowy lider w produkcji mammografów) i wielu, wielu innych. Oni wszyscy także nie będą mówić o zagrożeniu dla siebie i ich pozycji rynkowej, jakie stwarza domowe urządzenie BRASTER, ale będą mówić o "niepewności" metody termograficznej w wykrywaniu wczesnego stadium raka piersi u kobiet, powołując się oczywiście przy tym na powyższą negatywną rekomendację. O tym, że "duży może więcej", mógł sie niejeden nuworysz rynkowy już przekonać. A co na dzisiaj "rzuca" BRASTER S.A. do boju z tak poważnym lobby? Ano badanie kliniczne z 2013 roku podpisane przez jednego lekarza (vide: http://braster.eu/files/Pliki_do_pobrania/THERMACRAC_FSR_Abstarkt_20140704pol-1.pdf), potwierdzające 72%-ową skuteczność swojej metody w diagnozie raka piersi na próbie 736 kobiet (a więc niespełna 3/4 próby, tam, gdzie chodzi o życie ludzkie), podkreślając ponadto w podsumowaniu badania "niedoskonały jeszcze algorytm interpretacyjny". Dlaczego badanie to po 3 latach, przed uruchomieniem sprzedaży, nie zostało powtórzone, i to nie tylko w Polsce, ale poza jej granicami (bo tam się też urządzenia BRASTER chce sprzedawać), i nie na próbie 736 kobiet, tylko paru tysięcy. Brak pieniędzy? - jeśli się mówi o rynku 133 milionowym (vide: http://ri.braster.eu/wp-content/uploads/2014/12/Strategia_rozwoju-BRASTER-S.A.-2015-2021.pdf) a co za tym idzie potencjalnych przychodach ze sprzedaży idących w miliardy dolarów/euro - to nie może być mowy o braku pieniędzy na działanie dające szansę na zdjęcie z przyszłej sprzedaży cienia miecza Damoklesa, który to miecz jak spadnie umiejętnie użyty może kompletnie ją zniweczyć. A może mamy tutaj do czynienia z brakiem wiary w skuteczność metody i własnego produktu? To byłaby dla sprzedaży już kompletna katastrofa. A jeśli wiara i jest, ale działań jak wyżej brak, to każdy, analizujący stan rzeczy, jej brak wobec braku takowych przypuszczać może - równie więc niedobrze.. Błąd zaniechania będzie się mógł tutaj surowo zemścić. Dlaczego więc nie ma badań z użyciem ostatecznego urządzenia zaakceptowanego do produkcji i sprzedaży?... Przecież z ich dalece bardziej pozytywnym wynikiem, na co można by liczyć po tych wszystkich pracach ostatnich 3 lat udoskonalających zarówno metodę, jak i urządzenie, można by było "objechać" osobiście tych 8 "niedowiarków" i aplikować u nich w obliczu tego wyniku o co najmniej neutralizację rekomendacji dla metody, lub, idąc na całość, wyrażenie pozytywnej dla urządzenia i metody BRASTER.
    Jeżeli kogoś "kręcą" wyniki giełdowe spółki Medicalgorithmics S.A. (MDG), przywoływane już na tym forum, w odniesieniu do BRASTERA, to pragnę zwrócić tylko uwagę na 3 fakty: metoda badania przy użyciu elektrod jest "wczorajsza", powszechnie akceptowana i właściwie jedyna dla badań EKG - a więc brak tutaj sytuacji konfliktogennej co do metody, która negatywnie rzutować mogłaby na urynkowienie. Po drugie skala potencjalnego rynku i cena usługi, a więc de facto volumen rynku badań EKG jest nieporównywalnie mniejszy od tego dla badań piersi u kobiet, gdyż te są (powinny być) powszechne i regularnie powtarzane - a więc walko idzie tutaj o znacznie mniejsze pieniądze. Po trzecie: mobileHolter jako możliwy konkurent "dużego" Holtera, czyli urządzenia za kilka tysięcy złotych, na którym zarabia się może tysiąc lub dwa, w porównaniu z BRASTERem za kilkaset złotych stającym w szranki z urządzeniami kosztującymi od 1 mln PLN wzwyż, na których zarabia się kilkaset tysięcy, to porównywanie walki w wadze muszej do tej w superciężkiej - a więc i zbroja (kasa) grubsza potrzebna i narzędzia walki (argumenty) solidniejsze. Na razie w spółce BRASTER S.A. w kontekście rychłego rozpoczęcia sprzedaży urządzeń ani tego ani tego specjalnie nie widać, co marnie rokuje na jej powodzenie, o czym było powyżej. A więc Panie i Panowie Inwestorzy, liczenie na casus MDG w odniesieniu do BRASTERA ma obecnie wiele wspólnego z zaklinaniem dżdżu...
    Suplement:
    Czy oddanie analizy sposobów dotarcia z urządzeniem do rynku i dokonania doboru kanałów dystrybucyjnych dla BRASTERa w ręce speców od światowego wywiadu gospodarczego coś tutaj pomoże - śmiem wątpić. Jest to raczej akcją dymną, mającą pokryć ewentualne przyszłe niepowodzenie sprzedaży, takim ot listkiem figowym dla zarządu spółki. Bo prochu tam też nie wymyślą. A jeśli ktoś myśli, że uda mu się w sposób masowy sprzedać tego typu innowacyjne w obsłudze i działaniu urządzenie, jak BRASTER, poprzez apteki (licząc tam na jakieś wsparcie informacyjne sprzedaży, niezbędne dla tego urządzenia) i drogerie (tutaj zupełnie bez jakiekolwiek informacji sprzedażowej), to wysoce się myli, bo jeszcze nikt tego nie dokonał. Jak i kiedy tego typu forma sprzedaży ma zaspokoić potencjalny 4 milionowy popyt w Polsce z wykorzystaniem mocy produkcyjnych matryc w ilości min. 600.000 rocznie? Czy apteka znajdzie czas dla wyjaśniania działania urządzenia powiązanego z telemedycyną - to czysta mrzonka. Zaś na półce w drogerii BRASTER "zalegnie" wśród innych urządzeń do mierzenia ciśnienia, termometrów elektronicznych i innych gadżetów medycyny domowej z Dalekiego Wschodu. Chyba, że tu i tu wesprze się sprzedaż zmasowaną i przy tym kosztowną reklamą, budząc przy tym "złe duch" ww. konkurencji.
    Jeśli nie sięgnie się po narzędzie sprzedaży bezpośredniej, gdzie zadowolona konsumentka/dystrybutorka poleci urządzenie swej siostrze, sąsiadce, przyjaciółce, fryzjerce i sprzątaczce, znajdując przy tym dla każdej z nich czas na objaśnienie funkcjonowania urządzenia, na ściągnięcie aplikacji, na zalogowanie w systemie i przede wszystkim na klarowane i jednoznaczne wyjaśnienie, że urządzenie jest tylko comiesięcznym sprawdzeniem stanu nie wykluczającym w żadnej mierze a li tylko uzupełniającym regularne badanie mammograficzne i USG piersi (co warto by było nota bene uzyskać w formie potwierdzenia o przyjęciu do wiadomości), to o pokonującym kłody rzucane przez "instytucjonalną" konkurencję upowszechnieniu BRASTERA w szybkim czasie, jeśli w ogóle jakimkolwiek, mowy, moim skromnym zdaniem, być nie może. Co nie za bardzo dobrze rokowałoby dla akcji spółki.
    Rozpisałem sie trochę ale mam nadzieję, że jeśli droga Czytelniczko / drogi Czytelniku dotarłeś do tego miejsca, to było warto...
  • Re: Zaklinanie dżdżu... Autor: kukubara [94.254.176.*]
    Ze tez Ci sie chcialo ;-)

    Skomentuje kilka aspektow z braku czasu na rozpisywanie sie...

    Dystrybucja - apteki, drogerie - to beda tylko punkty odbioru - kobiety najpierw poczytaja
    w sieci, potem wpadna do apteki kupic, przy okazji zakupow w markecie obok.
    Wiekszosc zamowi dostawe do domu, tak sadze. "Pani magister" w aptece opowie
    co to jest tak samo jak opowiada o kazdym paraleku na ktorym zarabia, spokojnie :)

    Wspolczesna mlodziez to zupelnie inne osoby - lykaja nowoczesne zabawki jak
    pelikany ryby. I o to chodzi :) Jesli przy okazji iles babek uratuje sobie zdrowie
    i/lub zycie to swietnie...

    Lekarze, konkurencja etc
    Dlatego dobrze zrobili, ze zmienili plan co do kanalow dystrybucji - lekarze majacy interes
    gdzie indziej beda mieli mniej do gadania. Jakies wrogie przejecie? Prosze bardzo ;)

    Badania.
    Jak wiesz trwaja, za rok beda dostepne kolejne wyniki, ktore zaczna zamykac geby krytykom.
    A potem kolejne i kolejne...

    FDA etc
    Opinie oparte na zupelnie innych technologiach. Beda nowe badania potwierdzajace skutecznosc
    to i opinie sie zmienia...

    A tak wogole to mnie jako inwestora interesuje wylacznie marketing - jesli uda im sie dobrze
    poprowadzic PR, nakrecic zainteresowanie to bedzie znaczny wzrost kursu. Sprzedam i udam
    sie na zasluzona emeryture zamiast do Krakowa, moze w jakies ciekawsze miejsce ;)
    Na dywidende czekal nie bede, za stary jestem :)

    k
  • Re: Zaklinanie dżdżu... Autor: ~mecco [37.47.161.*]
    Interesujący wywód. Zastanawia mnie tylko czy próbowaleś uzyskać odpowiedzi dot. swoich wątpliwości bezpośrednio w Brasterze, mailowo. Z własnego doświadczenia wiem, że nie pozostają obojętni na pytania inwestorów, nawet tych maluczkich, więc może zamiast zaklinać deszcz daj wypowiedzieć się głównym zainteresowanym. Daj tylko znać jaki był efekt :-) Jedno jest pewne: na forum bankiera Ci nie odpowiedzą. Pozdrawiam
  • Re: Zaklinanie dżdżu... Autor: ~swiss [194.158.250.*]
    Chapeau bas
    Good Job.
    Wreszcie ktos zadal sobie trudu ,zebyposzperac i napisac cos sensownego.
    Obawiam sie jednak ,ze " wierzacy" beda w dalszym ciagu "udowadniali" ,ze niepokalane poczecie jest mozliwe.
    Juz niedlugo wyczerpie sie rezerwuar PR i trzeba bedzie publikowac twarde fakty tzn.wzrost kosztow zwiazanych ze zleceniami dla zewnetrznych projektow a niedlugo utrzymaniem lini produkcyjnej (bez zbytu) , koszty magazynowania itp.
    Fakt ,ze facet z siecia aptek wymyslil sobie  te droge dystrybucji nic nie zmieni.
    W ogole caly ten pomysl jast taka amatorszczyzna ,bez badan rynku,bez jakichkolwiek badan na duzej grupie pacjentek ( tu poprostu nie ma z czym isc do powaznych potencjalnych inwestorow poza PL ;z ta jedna opinia ?),ze za rok dwa ludzie beda stawiali sobie pytanie jak to bylo mozliwe ,zeby ladowac kase w takie przedsiewziecie
  • Re: Zaklinanie dżdżu... Autor: ~panda [78.88.31.*]
    Dobra robota jasnowidzu. Jeszcze byś numery totka podał o znawco nasz. :)
  • Re: Zaklinanie dżdżu... Autor: ~nietoperz [217.153.136.*]
    Panowie, to jest giełda, wyniki sa ok, ale dopiero w określonym okresie. Tu największą rolę gra wizja przyszłych zysków a nie obecny stan konta. Dlatego mam "parę" akcji Brastera i jestem spokojny. Kiedyś kupiłem Mabiona po niecałe 15 zł a sprzedałem po 44.. dzisiaj jest po 72 zł i nikogo nie interesuje wynik, bo go jeszcze nie ma, ale ważne jest że będzie:)
    pozdrawiam 
  • Re: Zaklinanie dżdżu... Autor: ~Żyd [195.50.213.*]
    Dlaczego producenci mammografii i usg boją się Bratera?
    Przecież Braster jest uzupełnieniem tych metod i spowoduje większezainteresowanie badaniami wsrodkobiet
    Dlaczego tak dużo energii w dezawuowanie Brastera?
    Komu na tym zakeży?
  • Re: Zaklinanie dżdżu... Autor: kukubara [83.12.204.*]
    Zaden w producentow mammografow nie atakuje Brastera,
    to tylko frumowe gamonie pisza co slina przyniesie ;)

    Gdy / jesli Braster zacznie byc realna konkurencja dla mammografii i usg,
    a jestem przekonany ze stanie sie to szybciej niz nam sie wydaje,
    to po prostu ktos duzy go wykupi, albo przynajmniej sprobuje.

    Po co ktos ma z tym walczyc jesli moze na tym zarabiac?

    Tu nie ma sentymentow typu "produkuje USG wiec wale focha na Brastera".
    Robi sie kalkulacje, wyjmuje kase z kieszeni i kupuje firme, a potem wychwala sie nowa technologie ;)

    Wiele wydawaloby sie nizbednych technologii zniknelo w ostatnich latach, pojawily
    sie nowe lepsze czy chocby tansze. Dlaczego nie mialoby byc tak w medycynie???

    Znasz moze jakiegos zecera? 25 lat temu znalem i wydawalo sie, ze nie znikna.
    Znikneli w kilka lat, nikt po nich nie placze...

    k
  • klamstwa forumowe sa typowe. Autor: ~urodaZDROWIE [193.218.148.*]
    http://youfacebookclip.com/watch?v=NaJRigQBg0c

    Sami lekarze glosuja za testerem Brasstera. To sie liczy na konferencjach europejskich.
    Przed pierwszymi samochodami biegli biegacze z flagami i okrzykami.
    Tu sobie tez pokrzyczcie:-)
    Koniec roku to ożywiony handel testerem w wielu miejscach i na róznych poziomach dystrybucji.

    TELEMEDYCYNA ma ogromne przebicie do mlodych klientów i porywa tłumy.
    A tester jest tani i naprawdę ładny a dodatkowo rejestracja do sieci telemedycznej z gwarancjami bankowymi dyskrecji danych obrazowych i zaleceń medycznych.

[x]
BRASTER -4,92% 0,58 2023-05-04 02:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.