Charyzma kursu to zależy głównie od charyzmy głównego inwestora, podobnie jest w przyrodzie, gdy rekin zdechlak to i leszcze są cherlawe.
Sztuczkowskiemu na początku ktoś mocno kolorował startową biografię, ale później były tylko wpadki, szarość i bida, więc już dalej życiorysu kolorować się nie dało, dlatego ciągle się ukrywa i robi różne uniki. Nie przypominam sobie, aby on cos dobrego zrobił dla kursu i wizerunku spółki. Może ma taką wyblakłą charyzmę, ale jest raczej figurantem, bo przy słabej charyzmie to raczej wycofałby spółkę z giełdy, aby ją spokojnie finansowo doić, ale skoro jej nie wycofuje to widocznie nie może, przypuszczalnie jego mocodawcy mają inne plany skoro chcą konwertować część długu na akcje, ale problemem jest nieznany czas oczekiwania na realizację tych planów.