A czyja to robota jak nie jego, te ostatnie pochlebne artykuły. To on zabiegało o nie, wiedząc o fatalnych wynikach. To jest niezły PICUŚ. Ja tu jestem od 2008 roku i coś wiem.
A kto jak nie on dwa miesiące temu w artykułach piał o świetlanej przyszłości jak to przychody będą rosły. (
www.akcjonariat.pl)
Od jakiegoś czasu dobrze poinformowani się wysypywali z trefnego papieru. Ten bydlak ma akcjonariusza gdzieś. Liczą się kolesie.
Wystarczy śledzić na bieżąco jego poczynania a wnioski się same nasuwają.