nie za bardzo wiem o czym mówisz, co prawda nie miałem jeszcze czasu dokładnie prześledzić wyników i ich glebiej przeanalizować, ale na pierwszy rzut oka nie widzę tam niczego rozczarowującego. Tak jak pisałem kilka wątków wcześniej z tydzień temu nie spodziewam się po tych wynikach niczego rewelacyjnego, wszystko co najlepsze starali się poupychać jeszcze w ostatnim kwartale 2015 aby pochwalić się raportem rocznym, w tym kwartale dużo rozpoczęli projektów, stad duże koszty, przychodów i zysków jeszcze brak. specyfika działalności a co za tym raportów Wikany jest od lat taka, że wszystko co najlepsze wpada w ostatnim kwartale. Co tak bardzo Cię w tym raporcie rozczarowało. napisz i oszczedz mi szukania.
Nie ma głupich pytań, przeciwnie bardzo trafne pytanie. Juz odpowiadam.. przy pierwszym wejściu w Wikane (jeszcze Mastersa) całkiem sporo. Teraz na swój zarobek muszę jeszce troszkę poczekać, choć gdybym był w pełni konsekwentny w swoim działaniu i w kilku momentach nie zabrakłoby mi odwagi by podjąć większe ryzyko, to już od kilku lat odcinałbym kupony od tej inwestycji i nie dyskutowalibyśmy za pewne tutaj
Troszeczkę poszperałem czy to nie Ty kupowałeś Mastersa po troszkę więcej niż 50 groszy .Reasumując o jakim zarobku piszesz ? myślisz,że trafiłeś na k.....a
Powiem Ci więcej... kupowałem jakieś 330 aktualnych sztuk po ówczesne 72gr, kupowałem też ładnych kilka tysięcy po aktualnych 1,00 -1,05 czyli ówczesny 1 (słownie: jeden) grosz. Zanim jednak ponownie wszedłem w Wikanę w maju 2007 to zdaje się w marcu 2007 kupowałem po 37gr i sprzedałem po 90. ps. Staram się z Tobą rozmawiać kulturalnie grzecznie i odpowiadać na Twoje pytania (choć nie muszę), ale chyba ta dyskusja do niczego nie prowadzi i warto ją przerwać, bo robisz się niegrzeczny
Tak kłamiesz na każdym kroku wikany nie kupowałeś po 37 gr ani ni sprzedałeś po 90 po prostu był to Masters przepraszam zawiodłeś na całej linii bez odbioru merytoryczny dyskutancie
zbyt tłusty druk, bardzo ciężko jest Ciebie zrozumieć, czy mógłbyś spokojnie wyjaśnić o co Ci chodzi, masz odmienne zdanie od Gallileo, chciałbym lepiej je poznać, bo może masz coś ciekawego do przekazania, co zmieni moje podejście do spekulacji na Wikanie
witaj kjeki, no cóż ... tak bywa, ale od takich krótkostrzałowych wikanowych ynwestorów to nie boli wcale, gorzej jak zaczynają mi ublizac ci co pamietają dawne czasy, wtedy czasem się nawet zastanowię przez chwilę nad tym dlaczego, pozdrawiam