Dnia 2016-04-22 o godz. 09:19 ~panda napisał(a):
> Ależ merytoryczny wpis, nie dziwię się, że tutaj straciłeś.
---------------------------------------
jak widzę nadzieja wiecznie żywa...wiec wklejam... 2010r.... 2013...2016 - nie musze dowodzić że 6 lat to w technologiach przepaść
Październik 2010 to w giełdowej historii DGA chyba największa górka. Dzięki wynalazkowi firmy Braster, która zarejestrowała technologię umożliwiającą wykrycie raka piersi akcje DGA skoczyły. Historia nie skończyła się jednak happy endem. Andrzej Głowacki: Czkawką odbija się do tej pory.
Co się stało z technologią, która zapowiadała się fenomenalnie? Andrzej Głowacki: Jesteśmy już po sprzedaży całego pakietu akcji firmy Braster. Uważałem, że pomysł jest genialny. Te rozwiązania są dobre, ale współpraca ze wspólnikami się nam nie ułożyła. Drugi element to sam proces komercjalizacji produktu. On się bardzo wydłużył. Firma pozyskała niedawno 10 mln zł i kilka kolejnych dotacji z UE oraz jest notowana na NewConnect.
Minęły trzy lata od wpisania produktu do rejestru wyrobów medycznych, a produktu nie widać. Jak my wychodziliśmy to trwały prace nad stabilizacją brastera, żeby odczyt był taki sam w każdych warunkach, bowiem temperatura kobiecego ciała jest zależna od wielu czynników, od tkanki tłuszczowej, od tego czy kobieta jest wypoczęta. Trwały prace, żeby to zniwelować. Co dalej? Tego nie wiem. To pytania do obecnego zarządu.
Czytaj więcej: http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/788422,dga-nie-upada-ale-konczy-z-bizancjum-rozmowa-z-andrzejem-glowackim-filmy,5,id,t,sa.html