Muszę przyznać czytałem z zaciekawieniem ,Dużo pracy a jeszcze więcej problemów -coś mogę powiedzieć bo sam mam firmę i zajmuję się od wielu lat renowacją i odbudową samochodów zabytkowych .Na początku jest kupę rdzy i jakaś skorupa samochodu -odrażająca a po skończeniu projektu jest zachwyt ,podziw i duma .Nikt tego nie może zrozumieć do końca za wyjątkiem osób pracujących przy tych projektach .Oni to doprowadzą do końca Arrinera będzie podziwiana .
Zapisałem Twoją stronę, za jakiś czas będę miał projekt,na razie przyglądam się Lancii Fulvi 1.6 hf w wersji rajdowej.
Co do Arrinery, to jestem więcej niż przekonany o sukcesie, bo taka determinacja, jaką się wykazali, nigdy nie prowadzi do porażki.