skoro Zamet nie wypłaca już dywidend a za to wykupuje innych, pomnażając tym samym własną wartość i zyski w przyszłości to kurs powinien nam tutaj Mount Everest rysować.
No właśnie. Kupić można dużo i dobrze lub też mało i żlie . Interesująca jest też opcja kupna od właściciela spółki (TDJ) jak to się ma na ZAMECIE. Zyski zbiera własciciel, firma bierze sobie jakiegoś "splajtowanego" gniota na szyję a drobni akcjonariusze zostają bez dywidendy. A interes się krąci
Kupowanie spółki od swojego właściciela nie wygląda może dobrze, ale z drugiej strony nie jest to jakaś padaka. Za 2015 przychody ok. 80mln, zysk ok. 3mln (po odpisach) i kapitały własne 38mln na koniec roku. A ewentualne niespodzianki poznamy dopiero po 1 raporcie. Zapłacą za to głównie szczęśliwi nabywcy nowych akcji.
Wedlog mnie to jest firma ktora funkcjonowala tylko przez ZEPAK. Jak ZEPAK na dzien dzisiejszy stoi jest wiadomo, spadek z okoto 25 zl na okolo 8 zl. TDJ zaczelo te przekrety z Mostostalem a na Fugo poszli jeszcze dalej, przeciesz ktos musi finansowac ta piekna budowe w Katowicach. Kupono bankruta za male pieniadze, rozdzielono na kawalki i kazda czesc sprzedano spolka zaleznym za wielokrotnosc. Tak zwane biblijne rozmnozenie chleba i ryby jak 2000 lat temu w kanie galilejskiej :-)
Może to i jest jakaś tam teoria spiskowa, nie zaprzeczam. No, giełda to też w jakimś stopniu spekulacja na przyszłość i dlatego jest tak trudno przewidywalna. Według mnie operacje kupna i sprzedaży są najbardziej dogodne do legalnego wyciągania pieniądzy ze spółek, a co za tym idzie do okradania małych akcjonariuszy, ponieważ ceny można dowolnie wyznaczać a tranzakcje przeprowadzać z kim się tylko chce. W wypadku dywidenty musi akcjonariusz większościowy w odpowiednim stosunku dzielić się z "małymi". Przy kupnie lub sprzedaży na słupy może cały zysk z wyłączeniem podatków dla Państwa zwinąć do własnej kieszeni a "mniejszościowi" stoją z boku bez pieniądzy i do tego z akcjami o mniejszej wartości. Tak też było na Kierdosie, gdzie pan prezes sprzedał koledze za bezcen (jak się nie mylę za około 24 miliony) zakład produkcyjny i od tego samego kolegi przez jakies słupy kupił za około 6 milionów Euro (około 24 milony zlotych) 50 % firmy w Luksemburgu, której wartość szacuje się na dzień obecny na niewiele milionów zlotych . Kerdos z doskonale prosperującej firmy zamienił się w okresie paru miesiecy w bankruta. A pan prezes dzięki temu iż posiada na największej wartości Kerdosa, firmie Dayli zabezpieczone opcje dostanie nie tylko cały gotówkowy kapiłał Kerdosa, lecz też po jakimś czasie atraktywne aktywa firmy na własność. I to wszystko w przeciągu tylko jednego roku i całkowicie legalnie. Jednym słowem El-Dorado, żyć i nie umierać .
Nie zrozumiałeś wypowiedzi - to przykład jak wyprowadza się legalnie pieniądze ze spółek. Te przykłady zresztą można mnożyć na wielu spółkach. Bądzmy szczerzy giełda to główne źródło pozyskiwania kapitału a nie karmienie akcjonariuszy mniejszościowych takich jak my.
Zamet Industry Dane przybliżone, bez gwarancji dokładnośći
Wejście na giełdę 2011 rok Dywidenda za rok 2011 :-) 17 mln zŁ Dywidenda za rok 2012 :-))) 50 mln zŁ Dywidenda za rok 2013 :-( 0 mln zŁ Dywidenda za rok 2014 :-(( 0 mln zŁ Dywidenda za rok 2015 ??? mln zŁ --> moja spekulacja :-((( 0 mln zŁ Cena za akcjie 2011/2012 około 1,5 zł do 2,5 zł Cena za akcjie 2012/2013 --> około 4 zł zł do 5 zł :-) Cena za akcjie 2015 --> około 1,5 zł do 2,5 zł Cena za akcjie 2016 --> około 1,3 zł do 1,8 zł :-(((
Oto tak rynek ocenia działania własciciela większościowego I to tyle według mnie co do tematu "złota przyszłość"
rynek jest irracjonalny , i o ile ty sie smucisz że akcje stoją grosze to ja sie raduje. Może bedziesz się cieszył jak beda kosztować 5 -6 zł i wtedy bedziesz kupował je ode mnie.
Dnia 2016-02-18 o godz. 17:03 ~rentier2020 napisał(a): > jak beda kosztować 5 -6 zł i wtedy bedziesz kupował je ode mnie.
wysoko mierzysz ;) a zadales sobie trudu troche i policzyles jaka by byla kapitalizacja jakie by musieli miec wyniki na taki kosmos? no ale marzenia warto miec