Witaj moby_dick, też się uaktywniłeś, to dobrze, bo strasznie smutno było na tym forum.
OK mamy być może różne spojrzenie na sprawę, ale sam popatrz. Przez tygodnie marazm i nic się nie dzieje, poza kilkoma spektakularnymi wymianami po 100.000 akcji, które wg mnie były tylko wymianą między dużymi misiami (być może powrotnymi) i zwykłym układaniem portfeli. Niemniej od dłuższego czasu trwa zbieranie tego, co jeszcze z rynku kapie i czasem pakiet dla przyzwoitości obrotu na koniec dnia. Niepewność jest tak wielka, że kupują tylko wtajemniczeni, lub ryzykanci.
Nieco inaczej wyglądały dwie ostatnie sesje 29 XII w ostatniej minucie dogrywki było sprawdzanie podaży do 18 zł i szybkie wycofanie. Potem ładne zagarnięcie do 17,30. To sygnał, że ktoś chce skupić do 18, i krótkoterminowcy w takiej suytuacji albo sypią albo ustawiają sie na pozycjach do 18 zł następnego dnia. I co się stało 30 XII. kilka ruchów i okazało się, że akcji do sprzedaży jest dramatycznie mało, bo za daleko uciekły. To wycofano poniżej otwarcia aby podaż się bardziej uelastyczniła i zeszła niżej, i po 15 zaczęło się systemowe skubanie po kilkaset sztuk w pobliże 17,30, a potem już wiemy, koszyk zagarnął w górę do 18. I tu uwaga na spostrzeżenia AS-a. 18 to poziom dwuznaczny. Dlatego nie został przekroczony, aby na koniec 2015 nie było wiadomo co się szykuje. Pewność tego co chce zrobić kupujący ma tylko określony kupujący, a nie (niewidzialna ręka rynku - szeroka ulica). Skup automatem wyglądał wystarczająco jasno, że nie robiło tego wiele osób, które nagle po 15 zapragnęły akcji Newagu przed końcem roku. Jak ktoś ma czas i obserwuje automat to widzi interwały i pakiety. Pozostali czekają i obserwują (niewidzialnego gracza rynku). I o to mu chodzi. Skoro zbierał, będzie zbierał nadal, tylko po co coraz drożej? Moim zdaniem 2016 przywitamy spadkiem, który zniweczy szybkie wyjście z trendu bocznego i zniechęci do zakupów (bo zbieracz nie potrzebuje konkurentów w zbieraniu), a zachęci do pozbycia się akcji ustawionych na krótko, na nieco wyższych poziomach tj miedzy 17,3 a 18, może do 18,50. Znowu będziemy dyskutować, czy przebijemy na trwałe i obronimy 18...
Jedyne, co może zmienić sytuację, to nagły napływ kapitału zewnętrznego, realnie konkurującego z niewidzialną ręką runku po dobrym infie. przykład:
Trzy firmy są zainteresowane przetargiem na naprawy poziomu P4 26 wagonów PKP Intercity.
Czytaj więcej:
link Brak tam Newagu. No to niby dlaczego jest to dobre info, skoro firma zwalnia pracowników? Bo najwyraźniej Newag ma na oku ciekawszą robotę z lepszymi marżami ... . Dlatego dla mnie zwalnianie pracowników to:
1) pozbycie się tych najmniej elastycznych i element przebudowy kadr z uzasadnieniem braku zlecenia w Małopolsce (PR wewnątrz firmy)
2) gra pod opinię publiczną i zamawiającego w Małopolsce, że jak nie da zlecenia na EZT-y to zwolnienia się pogłębią (uzasadnienie dla zamawiającego z Małopolski).
Dla akcjonariuszy oba scenariusze są pozytywne
Ad.1 zdyscyplinowanie kadry i poprawa jakości pracy
Ad 2 zwiększanie szansy na wygraną w Małopolsce
I co ciekawe powyższe potwierdzają informacje z 29 XII. Podczas podpisywania kontraktu dla Opola rozliczanego do 2018 roku, padły słowa, że pociągi mogą powstać wcześniej oraz że Opole kupiło tanio bo skorzystało jako pierwsze na wyposzczonym rynku, a dalej będzie coraz drożej - uzasadnienie dla wyższej ceny i marży w Małopolsce.
Do siego roku !!!