A tu nie. Rynek sobie nic nie robi z dobrych wyników. Albo wie lepiej i się boi czegoś. Wydaje się że nie jasna jest komunikacja w sprawie procesu sprzedaży. Bo kto sprzedaje? Tylko SAR swój pakiet czy inni się będą mogli podłączyć? A może jak zwykle mniejszościowych się zostawi na lodzie. Wezwania nie będzie i sobie będziesz miał akcje do końca życia. Dywidendy też nie zobaczysz. No i może dlatego nie rośnie. Potrzeba by było jasno powiedzieć co i jak. Czy to będzie proces fair czy nie fair.
Według Liszki sprzedaż pakietu akcji Voxela jest jedną z opcji, które na tym etapie rozważa inwestor większościowy. – Z drugiej strony nie będzie chyba dużym zaskoczeniem, jeśli akcjonariusz wystawi swój pakiet na sprzedaż. Spółka jest bardzo rentowna, działa w jednym z najdynamiczniej rosnących segmentów usług medycznych nie tylko w Polsce, ale też na świecie. Jest też jedną z trzech największych prywatnych sieci diagnostycznych w Polsce, co może mieć szczególne znaczenie dla inwestora branżowego – mówi prezes. Jak twierdzi, perspektywy rozwoju medycyny komercyjnej znajdują odzwierciedlenie w wysokich wycenach przy przejęciach podmiotów z tego rynku, co może zachęcać do wyjścia ze spółki po ośmiu latach. Inwestorzy zastanawiają się, jak wypłynie to na funkcjonowanie spółki w najbliższym czasie. Zdaniem prezesa ze względu na kilka potencjalnych scenariuszy rozwoju sytuacji trudno jest wydać odpowiedzialną ocenę. Jacek Liszka zaznacza, że inna sytuacja byłaby w przypadku kupna akcji przez inwestora finansowego, a inna przez branżowego. – Dotyczy to nie tylko wpływu na funkcjonowanie operacyjne firmy, ale także statusu Voxela jako spółki publicznej. Doświadczenie pokazuje, że w przypadku inwestycji przez podmiot branżowy zazwyczaj dochodzi do wycofania firmy z obrotu. To oznaczałoby obowiązek odkupienia akcji przez inwestora nie tylko od akcjonariusza większościowego, ale złożenie jednakowej oferty wszystkim – podkreśla prezes.