Moja wersja zdarzeń - kurs urósł pod emisją i szerokie plany ekspansji oraz podboju rynku w USA i na świecie. Podbitka była, więc fundy z radością wzięły emisję po 45 PLN, bo było przecież znacznie taniej niż na rynku ...... max 68.26 PLN!!! Teraz mamy korektę jakby nie było szalonego wzrostu - kilkaset procent w rok!!! Nie będzie przecież rosło w nieskończoność bez podpisanych umów/kontraktów!!! Następuje powrót do w miarę realnej wyceny - ja obstawiam, że korekta potrwa jeszcze kilka miesięcy. Jak firma coś konkretnego podpisze, to może to będzie impuls, który wyrwie kurs z naturalnej korekty.
Rosnące obroty i wejście na rynek TFI w Pilabie z Doliny Krzemowej i obecnie nadal w Polsce, to ponad 100 tys. Dzień przełomu zatem bliski. Czekamy na sygnał. Nie ma tu miejsca na zbędne słowa. Po wyborach technologia Pilabu ma szanse na szybsze wejście na parkiety biznesowe. To szansa na odzyskiwanie milionów zagubionych na styku nie komunikujących się ze soba systemów. Santander to nadzwyczajne wejęcie na rynki europejskie i rynek chiński. Najlepsza reklama zachwyconych wlaścicieli banków o nowych mozliwościach i narzędziach zarządzania . Sukces.
Drobne zakupy z rynku akcji, na obecnym etapie, przez trzech muszkieterów z rządu Pilabu, winny po zakończeniu roku 2015 się ujawnić. Poza akcjami zaparkowanymi we własnej spółce ze względów pewnie podatkowych,będą to ich kolejne akcje. Nic tak nie mobilizuje innych pracowników Pilabu do inwestowania....w siebie, jak dobitny przykład, logicznie ujawniany po przekroczeniu wyceny 5 tys Euro. Rynek lubi, doskonali informatycy z firmy też, gdy Zarzad ma choć parę akcji z rynku. Czy TFI się nie pogniewa, że odbiera się im daniny tańsze od 45 złotych. Nic tak nie cieszy jak kolejny poziom , logarytmicznie wyższy, i nowa emisja dla koncernu amerykańskiego, jako inwestora strategicznego. Kto wygra objęcie istotnej obok TFI władzy w firmie na Walnym? Na razie rosną obroty po długim maraźmie.