Przypominam ci o odpowiedzialności karnej za ten wpis i te o bankrucie zapewniam cię ze nie jesteś anonimowy i spółka podejmuje.ie odpowiednie kroki prawne pozdrawiam
Jak wytłumaczysz ten wielomiesięczny kurs akcji, jak mamy rozumieć szumne perspektywy spółki? Dla mnie to jest, co najmniej, dziwne, że przy działalności jaką mają, są na granicy upadłości. Obawiam się, że to jest zwyczajna pralnia pieniędzy, bo niemożliwe aby od początku roku spółka informatyczna mająca niby zlecenia, kontrakty, leci do piachu. Sprawdź sobie powiazania spółki, sprawdź ile spółek będących z tym samym budynku, jest we wspólnym interesie i dlaczego, zadzwoń do Nich, spróbuj porozmawiać o konkretach. Dla mnie to bagno, uciekłem stąd kilka miesięcy temu ale często sprawdzam, z nadzieją na polepszenie, niestety nie widać dnia w tym bagnie niewiadomych powiązań. Kto tu zarabia, która spółeczka a które są dawcami czegoś?
czy myslicie, że jezeli w spolce dzialo by się źle i jak to piszeciez "piach" to Gmina Walbrzych wybrala by oferte Surflnad na projekt o wartości 2.739.064,52 zł brutto ?? do tego opracowywałaby nowe rozwiązanie dla koleji ? http://ssk.com.pl/udzial-ssk-na-konferencji-modernizacja-taboru-szynowego wspolpracowala by z Microsoftem ?
Jak już ci napisałem z faktami się nie dyskutuje a fakty są następujące: 1) spadek kursu z poziomu 3,50 zł do 70 groszy, 2) w ciągu ostatniego miesiąca spadek z 1,30 zł do poziomu 70 groszy, 3) zysk za Q1 5 tys. zł, 4) STRATA ZA Q2=1,3 MLN ZŁ, 5) żaden projekt w kolejnictwie nie został wygrany, 6) pożyczka od głównego udziałowca w wysokości 400 tys. zł na podtrzymanie płynności.
Sam sobie odpowiedz na pytanie czy w świetle tych faktów - a innych nie znam - należy mówić o wzrostach i dyskontowaniu przyszłości. Dobrze wiesz, że to właśnie obecne spadki tę przyszłość dyskontują więc chyba nie wygląda ona zbyt różowo.
Bardzo się cieszę i proponuje jeszcze żeby spółka ujawniła jakie wskaźniki finansowe musi utrzymywać zgodnie z umową kredytową albo przekazała informacje (dość istotną w obliczu tak tragicznych wyników jak w Q2) czy nie zostały naruszone jakieś zapisy z umowy kredytowej, które dają bankowi prawo do postawienia kredytu w stan natychmiastowej wymagalności.
A może nie jest prawdą, że spółka utraciłaby płynność finansową gdyby nie pożyczka na 400 tys. zł od głównego akcjonariusza? A wiesz co to oznacza? To znaczy, że żaden bank już więcej nie da kasy i to co mogli wziąć z zewnątrz to wzięli. A teraz pomyśl za co ta spółka miałaby zrealizować jakiś większy kontrakt?