Louisfernando chyba się nazywał. Szkoda w pewnym sensie, że nie został z akcjami tylko wyszedł bodajże na podbitce pod Steama. Kiedyś uciekał od niego prezes...
Kilka ciekawych osób przewinęło się przez to forum na przestrzeni lat: - Leszek mecenas (od rozbiegu i... w ścianę :)) - Raxa (prawdziwa) - od humorków i nikolaska na deser - Gozdziu od Lancera EVO, - Pan Roman, który jeździł tramwajem i próbował sił w polityce (udało się?) - e-kalmar, co walczył na forum Steama i po bólach zszedł z haka - jodaw, człowiek zagadka - o_o i 200 innych nicków, fan proxy - Robin Hood, vel Mecenas Prado vel Mecenas Misiura i reszta palestry (pozdrowionka!) - xxx, co się nie bał i pisał w twarz jak jest pomimo pomyj wylewanych przez umoczonych - now1cjusz, członek rady (piątaki były z zadowalającą częstotliwością?) - i wielu, wielu innych
Panowie , dzięki, że mnie wspominacie....... zawsze byłem optymistycznie nastawiony, nie wiem, co teraz o tym myśleć, sprzedaż AR jest pewnie poniżej oczekiwań, więc przychody są słabe, czytałem gdzieś artykuł o nowej polityce steam dotyczącej zwrotów (mali developerzy indi skarżą się, że sprzedaż spadła ogromnie przez możliwość zwrotu gry), Majka mógł pewnie sprzedać trochę papierów i zapłacić za silnik i nie byłaby potrzebna upadłość...... ale tego nie zrobił....... aby dalej robić gry i przede wszystkim aby wycofać pozew będzie musiał zapłacić za silnik ....... ale czy zależy mu na tym w Nicolasie....... jest przecież Intoxicate studio....... może po prostu postanowił w tej sytuacji pozbyć się wszystkich problemów związanych z Nicolas i dalej kontynuować robotę w Intoxiczte.... pytań jest sporo, odpowiedzi jak na razie brak, ja po informacji o wniosku o upadłość wywaliłem wszystko po 0,01 kiedy jeszcze można było, lepsze to niż NIC..... ciekawy jestem finału