Zostali najtwardsi gracze :) przygotowani na zniknięcie spółki z GPW oraz na to że będę musieli np. studiować monitor sądowy by dowiedzieć się np. o walnym Ganta . Ja w to zmuszony jestem wejść , za taki chłam ( < 30 gr/akcja ) nie sprzedam a mam tego prawie milion sztuk . No i trzeba będzie się też udać na ewentualne walne ( jak ogłoszą w monitorze ) co by zaskarżyć ewentualnie jakieś kolejne "fantastyczne" uchwały jak obnizenie kapitału czy dodruk akcji po 1 gr na przykład ;)
Co do pytania w nagłówku to tych kupujących za dużo jednak nie ma . Ryzyko wejścia teraz oceniam na 95 % ale jeśli się uda ( 5% ) to zarobek powinien być bardzo konkretny .
Co ja bym dał by zobaczyć co kombinuje głowa antka :)
Nic ciekawego dla ciebie Antki nie kombinują. Mają swoje sprawy, np. jak umknąć przed powrotem PIS do władzy, w jakieś ładne miejsce, gdzie RP nie ma porozumienia o ekstradycji.
Obstawiam wywalenie z giełdy i wejście kogoś konkretnego do akcjonariatu. Tam wciąż są cenne aktywa, ze zbyciem których syndyk zbytnio się nie spieszy. Po wyjściu z giełdy układ, oddłużenie i powrót na giełdę za jakieś 2 lata po kolejnych dawców kapitału...