Jeżeli wezwanie było po 1,42 i przymusowy wykup będzie też po 1,42 a przed ogłoszeniem wyników jest zjazd kursu na śmiesznie niskich obrotach to wiedz, że coś się dzieje
Może ktoś wyjaśnić jakie są możliwe scenariusze dla osób, które aktualnie dalej posiadają akcje. Bardzo proszę o merytoryczne wypowiedzi . Z góry dziękuję.
W 2012 roku zgarnął jeszcze z rynku pół miliarda złotych z ostatniej emisji z prawem poboru, a teraz wyślizgał wszystkich z akcji płacąc im śmieszne grosze. Wszystko zgodnie z prawem, ale co to za prawo, które pozbawia własności pod przymusem i po śmieciowej cenie - bo przecież wartość księgowa firmy przypadająca na akcję jest większa niż cena z wezwania.
Zwykła kradzież w świetle prawa. Taki mamy klimat.
jeśli przymusowy wykup ma być po minimum 1.42 a obecny kurs wynosi 1.25 to jest kilkanaście procent na pierwszy rzut oka łatwego zysku. z jakim ryzykiem powinien się liczyć ewentualny inwestor? ;)