Zbliżają się wyniki kurs akcji na rocznych maksimach - czy aby nasz sternik p. Roman zaspał - tyle lat robił wszystko aby kurs uwalić a tu zapowiada się dość optymistycznie... Zatem coś co miało być zatopione wzbije się w niebo - coś mi się nie chce wierzyć, tylko ciekaw jestem co teraz wymyśla; obligacje - już były, zakupy kontrolowane - knf grzebie - pobawmy się i zagłosujmy - co zrobi Roman żeby kurs wrócił na 2,5 ?
a) wyniki za 4 kwartał tragiczne przy jednoczesnym genialnym kwartale Boryszewa (wystarczyło by tylko kilka faktur między grupami i sprawa prosta)
b) dobre wyniki ale nagle rada impexa zdecyduje się na sprzedaż własnych akcji, które miała skupione wcześniej (wszystko legalne a opinia rady nie do podważenia - Hutka też jak skupowali za pół ceny za pieniądze impexa to wszyscy twierdzili że to super okazja :) dla Hutka i Impexa )
c) Powtórka kpin z obligacjami, zakupem krezusa, skotana - może też coś nowego - może Boryszew sprzeda jeden ze swoich nierentownych zakładów za okazyjną cenę.
ale dlaczego uparliście sie na trzymanie kursu? To że Karkosik nie działa w interesie spólki ( vide alchemia) to przecież nie znaczy że zależy mu na spadku samego impexu . Bo niby czemu ?