Wysłałem właśnie maila o następującej treści do prezesa Kluby:
"Witam Panie Henryku,
Jestem akcjonariuszem Dependa od przeszło 3ch lat. Zainwestowałem w spółkę pieniądze wiążąc nadzieje z finansowaniem które miało nadejść. Po 3ch latach z mojego kapitału zostały ochłapy, a spółka przestała się praktycznie w ogóle komunikować z rynkiem (pomijam lakoniczne raporty miesięczne/kwartalne typu kopiuj-wklej).
Sytuacja jest wręcz dramatyczna, nikt nie wie co dzieje się w spółce, nowi akcjonariusze nie mają żadnych podstaw żeby choćby zainteresować się Dependem.
W związku z tym kieruję do Pana pytanie: Czy mogą Państwo upublicznić najnowsze informacje związane z etapem na którym jest obecnie Spółka jeśli chodzi o proces pozyskania kapitału?
Czy mogliby Państwo wyjaśnić akcjonariuszom czym dokładnie jest dokument pt. "Disbursment Protocol" i jakie ma on znaczenie dla procesu pozyskiwania funduszy?
Czy mogliby Państwo podać (choćby przybliżoną) datę zakończenia procesu finansowania?
Czy jest jakiś "plan awaryjny" w przypadku nie otrzymania finansowania?
W jaki sposób tak długi okres oczekiwania na finansowanie wpłynął na obecne plany dotyczące nieruchomości? (Czy zostało uaktualnione portfolio itp.)
Rozumiem że na takie pieniądze się czeka, jednak niedługo miną 4 lata, jako akcjonariusze jesteśmy tym oczekiwaniem bardzo zniecierpliwieni i uważamy że należą nam się wyjaśnienia. Jeżeli nie otrzymam żadnej odpowiedzi, chociażby w formie komunikatu ze spółki, prośba o podobne wyjaśnienia zostanie także przesłana do GPW."
Na odpowiedź w jakiejkolwiek formie czekam do końca tego tygodnia. Jeżeli nie nadejdzie, w imieniu akcjonariuszy wyślę podobną wiadomość do organów GPW.
Jeżeli macie jakieś pytania które chcielibyście zadać, wpisujcie je proszę w tym wątku. Razem zredagujemy pismo które potem pójdzie do GPW.
ja mam jedno od 1,5r. (prosze sie nie smiac to na powaznie choc akcji juz nie mam wlasnie przez brak odpowiedzi na to pytanie): w jakim konkretnie celu zostala zakupiona slawna juz dzialka, jakie jest przeznaczenie terenu na ktorej owa dzialka sie znajduje i czy osoba sprzedajaca byla/jest w jakikolwiek sposob powiazana ze spolka (posrednio lub bezposrednio)?
już Ci kiedyś słoik pisałem - geoportal, geodezja, księgi i wszystko byś wiedział...problem w tym, że albo wcale nie chcesz, albo jesteś leniwy, albo nie umiesz tego znaleźć...chyba wszystkie ewentualności nie świadczą zbyt dobrze o Tobie i Twoim "badawczym" podejściu do spółki...czuje się tu bliskość potrójnego dna;)
a ja juz ci kiedys pisalem fafarafa, ze to spolka ma informowac akcjonariuszy co robi z ich pieniedzmi a nie akcjonariusze maja byc detektywami i szukac swojej kasy. Jak nie potrafisz tego zrozumiec to twoj problem.
rozumiem że od graczy giełdowych nie wymagasz ani rozumu ani wiedzy, generalnie żadnych umiejętności...z takim podejściem to co najwyżej można na mopie jeździć i to nie w każdej firmie...
mój drogi masz do tego prawo: http://prawo.money.pl/kodeks/spolek-handlowych/dzial-ii-spolka-akcyjna/rozdzial-3-organy-spolki-cz-2/art-428
par. 6
i cieszę się, że z tego korzystasz, a nie poszczekujesz jedynie, jak niektórzy, na forum, ale nie oczekuj, że dostaniesz odpowiedź w ciągu 24-48 h...raczej 7-14 dni
Moje oczekiwania są stricte dostosowane do "działalności" spółki. Od normalnej firmy w której jest robota nie oczekiwałbym odpowiedzi tak szybko. Uważam że w Dependzie panuje taki marazm że powinni odpisać od razu. Co zrobią, czas pokaże.
Bardzo dobrze. Skoro nic nie robia w tej spółce to przynajmniej bedą mieli czas na wyskrobanie jakiegoś pisma wyjasniającego do GPW. A tak nawiasem mówiąc to dokładnie rok temu w związku z zaniepokojeniem akcjonariuszy DEP musiał sie tłumaczyć z dotychczasowej procedury pozyskiwania kredytu. Mija rok od tamtego czasu a sprawa kredytu nadal stoi w tym samym miejscu.
Spółka wystąpiła o przyznanie linii kredytowej w dniu 20.02.2012r., czyli ponad 33 miesiące temu. Do tej pory ukazało się 36 komunikatów informujących o postępach w ubieganiu się o przyznanie 200 mln dollarów kredytu. W pierwszym roku komunikaty ukazywały się bardzo często, nieraz nawet po 3-4 w miesiącu. W tym roku komunikaty są już tylko co 2-3 miesiące. Co jest przyczyną coraz rzadszych informacji ze spółki? Fakt, iż to już naprawdę finalny etap i czekamy właściwie tylko na przelew i prawie wszystko zostało już powiedziane, czy może jest inny powód lub powody?
Komunikat o łączce wykazał, że prezes nie wie co pisze i zapomniał o czym informował wcześniej. Należy zestawić tylko ze sobą treści dwóch komunikatów. A to, że został podany "w pudrze" po to by "śwagier" mógł oddać papiery kupione niżej, to bardziej niż pewne.
Nie wiem po co im ten kredyt, spółka i tak nie ma długów tylko zyski
a ten kredyt to ich tylko pogrąży bo będą musieli spłacać odsetki. Kredyt to jest potrzebny firmom w upadłości i z długami a nie firmie z samymi zyskami i ratingiem AAA
Rozumie twoje rozgoryczenie, ale ośmieszasz się takim listem nikt ci nic nie napisze! To tak jakbyś poszedł na mecz i miał pretensje do prezesa że drużyna nie wygrała.
Przyjacielu, ja nie mam pretensji, chcę tylko wiedzieć co się dzieje w spółce bo ta przestała się komunikować z rynkiem. Sytuacja przypomina bardziej tą kiedy idziesz na mecz i ktoś przeszkadza ci go oglądać ;)
To co wysyłamy wszyscy do prezesa maila, którego nam udostępnił Michał? Może jak otrzymają kilkanaście takich samych maili, to nam odpowiedzą w formie komunikatu?
Wysłałem wiadomości do GPW, pod dwa adresy: gpw@gpw.pl, oraz ir@gpw.pl
"Witam,
Jestem jednym z akcjonariuszy spółki Depend S.A., notowanej na rynku New Connect.
Zainwestowałem w spółkę pieniądze wiążąc nadzieje z finansowaniem które miało nadejść. Po 3ch latach z mojego kapitału zostały ochłapy, a spółka przestała się praktycznie w ogóle komunikować z rynkiem (pomijam lakoniczne raporty miesięczne/kwartalne typu kopiuj-wklej).
Spółka wystąpiła o przyznanie linii kredytowej w dniu 20.02.2012, czyli ponad 33 miesiące temu. Do tej pory ukazało się 36 komunikatów dotyczących ubiegania się o 200 mln. dolarów kredytu, które miały mniejszy lub większy wpływ na kurs. W pierwszym roku komunikaty ukazywały się bardzo często, czasem nawet 3-4 razy w miesiącu. W tym roku komunikaty są co 2-3 miesiące.
Sytuacja jest wręcz dramatyczna, nikt nie wie co dzieje się w spółce, nowi akcjonariusze nie mają żadnych podstaw żeby choćby zainteresować się Dependem.
W związku z tym kieruję do Państwa apel, aby upomnieć Spółkę Depend SA odnośnie polityki komunikacyjnej z akcjonariuszami. Nikt ze spółki nie odpowiada na maile, tak naprawdę nie wiemy co dalej z naszymi pieniędzmi. W międzyczasie pojawiło się bardzo dużo niejasności, które, jak uważam, spółka powinna naświetlić. Poniżej zamieszczam podstawowe kwestie które powinny być wyjaśnione akcjonariuszom:
Czy mogą Państwo upublicznić najnowsze informacje związane z etapem na którym jest obecnie Spółka jeśli chodzi o proces pozyskania kapitału?
Czy mogliby Państwo wyjaśnić akcjonariuszom czym dokładnie jest dokument pt. "Disbursment Protocol" i jakie ma on znaczenie dla procesu pozyskiwania funduszy?
Czy mogliby Państwo podać (choćby przybliżoną) datę zakończenia procesu finansowania?
Czy jest jakiś "plan awaryjny" w przypadku nie otrzymania finansowania?
Co jest przyczyną coraz rzadszych informacji ze spółki?
W jaki sposób tak długi okres oczekiwania na finansowanie wpłynął na obecne plany dotyczące nieruchomości? (Czy zostało uaktualnione portfolio itp.)
Rozumiem że na takie pieniądze się czeka, jednak niedługo miną 3 lata, jako akcjonariusze jesteśmy tym oczekiwaniem bardzo zniecierpliwieni i uważamy że należą nam się wyjaśnienia. Lakoniczne komunikaty ze spółki (po komunikacie prezesa w 2013 roku że cytat: "kredyt został im przyznany") to zakrawa na kpinę. "
Proszę was Panowie - macie wszystko na talerzu. Zróbcie to samo i sypnijcie im w skrzynkę mailami, może przyniesie to jakiś efekt, jeżeli będzie nas wielu.
zapytam z ciekawosci: ktos napisal, ze krawcow w spolce juz nie ma, skad takie informacje? na oficjalnej stronie od x czasu struktura akcjonariatu bez zmian
Życzę Ci Michał powodzenia. Ja pisałem do GPW rok temu. Jedyne, co mogli zrobić, to wystąpić do spółki o wyjaśnienia. Prezesik wysilił się bardzo i zmieścił w terminie ale nic to nie zmieniło. Dzwoniłem też na New Connect do osoby, zajmującej się bezpośrednio Dependem. Dał mi do zrozumienia, że tego typu spółki należy omijać szerokim łukiem.
w dniu wczorajszym na emil firmy biuro@depend.pl wysłałem zapytanie do prezesa na temat spóźniających sie ostatnich komunikatów oraz destabilizacji informacyjnej, mimo że moja wiadomość została odczytana już godzinę później od jej wysłania to jednak do dnia dzisiejszego odpowiedzi nie otrzymałem. Firma posiada jeszcze numer tel: +48 22 3000430 pod który postaram się skontaktować w następnym tygodniu. Tak czy inaczej trzeba będzie podjąć kroki nieco mniej przyjemne dla prezesa, niestety ale trzeba będzie potraktować tak prezesa jak on traktuje akcjonariuszy inwestujących w akcje Dependa.
Zgodnie z postanowieniem prezes nie odpowiada na prywatne maile. Nauczony doswiadczeniem, wynikajacaym z jego gadulstwa i pisarskiej tworczosci wyraznie odpuscil sobie zamieszczanie informacji nie potwierdzonych. I slusznie. Jesli dostana potwierdzenie od Prometheusa to zamieszcza to na EBI. Mimo zniecierpliwienia jestem dobrej mysli i czuje ,ze zblizamy sie do rozwiazania kredytowej lamiglowki. Wyszydzany jako rekordowy okres staran o wielka kase moze sie okazac standartem przy takich projektach. Moze analogia niekoniecznie trafna ale...pragne zauwazyc, ze zakupione niedawno przez MON amerykanskie pociski do naszych F16 - JASSM, mimo ze praktycznie gotowe to po wszystkich procedurach zostana nam dostarczone dopiero w 2017 r.
Dodam że mimo konkretów, których firma jeszcze może nie posiada na temat linii kredytowej powinna na bieżąco dotrzymywać obowiązków informacyjnych ponieważ nie bawimy się w kółko graniaste inwestujemy w te akcje niekiedy duże pieniądze a jesteśmy traktowani ze swoimi pieniędzmi jak osobiste kasyno prezesa w Las Vegas
A nie uważacie że jest tak że kurs spada w okolice 20 gr zarząd lub słupy kupują a wtedy podawane jest info aby sprzedac drożej i tak od 2 LAT.KÓŁKO GRANIASTE gdzie zawsze KLUBA WYGRYWA?co sądzicie
tia.....widzialem ostatnio jak kupowali ile wlezie jak spadlo ponizej 20 groszy....mozna bylo brac po 17-18 ile sie chcialo wiec nie pitol, ze kupowales ile wlezie...pewnie byles posikany ze strachu jak spadlo na 16