że w piątek, jeden, na tle całodniowego obrotu, mały pakiecik akcji ustanowił dzisiejsze poziomy handlu, czy to nie śmieszne? a może zamierzone? Nikt mi tutaj nie wciśnie kitu, że był to jakiś desperat na końcówce. To był jeden z etapów scenariusza, proste.
Ogólnie no to przykro mi co się stało, ale wydaje mi się że jeszcze dziś będziecie mieli zielono :P Może ktoś chce lepiej wyzbierać, a przecież łatwiej zwalić na maxa niż wywindować akcje do góry i zbierać. Tak btw. zapraszam na apanet ;)