Mój góru, czyli Chodzik Księżycowy, ostrzegał wszystkich WAS przed trzymaniem tego papieru od ostatniego szczytu w okolicach 70 groszyt. Siedzi teraz i z imć Panem Zagłobą popijają piwo, a mnie przyszło dodjąć po nim schedę. Niedługo przyjdzie korekta wzrostowa na której radzę się tego MITU pozbyć, bo hitu z tego nie będzie a jedynie skutek paskudny
Kończy się tydzień, a WY jak widzę w jednym ,jedynym możliwie obranym kierunku ! Serdecznie gratuluję, a szczególne słowa należą się zarządowi tego śmiecia.
TEN GNIOT NIGDY NIE WZROŚNIE... PAPIER JEST W RĘKACH "INWESTORÓW" KTÓRZY SĄ TAK SFRUSTROWANI POSIADANIEM TEGO ŚMIECIA ŻE JAK TYLKO NADARZY SIĘ OKAZJA BĘDĄ CHCIELI SIĘ GO POZBYĆ >>>> NIKT NIE MYŚLI BY NA NIM JESZCZE ZROBIĆ TYLKO POZBYĆ SIĘ I ZAPOMNIEĆ>>>> POZDRAWIAM POSIADACZY>>>>
No jasne za 50 zeta. Kupuj , kupuj a głupota sama uszami wypłynie. A pisałem sprzedać to badziewie i kupić Netię. Zobaczcie ile stoi jej kurs i jeszcze dała dywidendę. Tak jak wspomniałem, zbliżamy sie do korekty całego rynku, gdzieś w połowie przyszlego tygodnia powinny się rozpocząć wzrosty na szerokim. Już i tak nic wam nie pomoże , ale przynajmniej śmierć będzie lżejsza
tak za 50 masz mnie:) czy dobrze zrobiłem to się okaże, jak to na giełdzie, jedni myślą że będzie rosło, a inni że będzie spadało :)
skoro tu jesteś, to chyba w jakimś celu, bo raczej matka Teresa nie jesteś :) Ja jak czymś się nie interesuję to się nie udzielam. Powiedz więc na jaką cenę czekasz, bo zakładam że masz zamiar kupić akcje.??
Właśnie o tym pisałem ja też mam i trzymam,,, teraz czekam albo to padnie a jak by odbiło do ceny zakupu od razu sprzedam i niech potem rośnie spada... chcę się pozbyć tego nic wartego śmiecia....
Skad wiesz ze to nic nie warty smiec?Stad ze akcje padly i spalily twoje zyski .A może to perla ktora jest niedowartosciowana a walsciwy poziom ceny to 10 zl.Powiedz mi skad wiesz ze to smieć.
Jak ja kocham spółdzielnie i ich prymitywne chwyty np. głosy na forum. Dziękuję im zarobiłem na Zeg- u tylko 400% na amice trochę lepiej 800% na graalu była wtopa bo tylko 90% a teraz kupuję Mita w minionym tygodniu ponad 30000 średnio po 28 gr i zamierzam tak dalej. Pozdrowienia dla spółdzielni - prawie was kocham :-)
Zanim pokaże wykres najpierw kilka słów wprowadzenia. Jest to rozwinięcie koncepcji jaką w książce,, Teoria Fal Elliota ,, wyprowadził Frost i Prechter. Praca ta została wydana w Polsce w roku 1995 i moim zdaniem stanowi fundament analizy technicznej. Minęło od tej pory 19 lat i teraz ja Chodzik Księżycowy postanowiłem dokończyć to, czego oni nie zdołali. Wykres jaki tu prezentuje ukazuje falę piątą wielkości supercyklu , moje oznaczenie fal Ralpha Elliotta, oraz wielkość bessy jaka niewątpliwie nastąpi. Polska giełda również wykreśliła wyraźnych pięć fal wzrostowych do roku 2007, następnie falę A oraz B wielkości cyklu podstawowego. Wszystko do siebie pasuje jak ulał. W Stanach przychodzi krach podobny do tego z roku 1929 a u nas bessa jakiej jeszcze nigdy w historii rynku nie mieliśmy. Czy mamy jakiś wybór ? Czy możemy temu zapobiec ? Niestety nie. Skutki zapewne dałoby się złagodzić poprzez roztropną politykę gospodarczą i mądre rządy. Niestety problem polega na tym, że nasi politycy nie mają pojęcia tak naprawdę jak funkcjonuje rynek. Ba, powiem więcej, nasi ekonomiści kierują się zupełnie innymi przesłankami. Wielokrotnie w roku 2013 zapowiadali , że kryzys mamy już za plecami a to co najgorsze stanowi już historię dnia wczorajszego. Jakże błędna to koncepcja, przekonają się niebawem na własnej skórze. Natomiast wrażenie jakie osobiscie odczuwam, to takie, że obecna administracja prezydenta Obamy, doskonale zna tą koncepcje i zwłaszcza po bankructwie Lehman Brothers czwartego co do wielkości banku inwestycyjnego podejmuje działania mające na celu przeciwdziałanie skutkom jakie niesie ze sobą załamanie rynków światowych. Wyrazicielem tego jest ostatnia już fala hossy z jaką mamy do czynienia w USA i przynajmniej do chwili wyborów prezydenckich ta ułuda dobrobytu, będzie podtrzymywana wszelkimi możliwymi środkami. Przyszłość jaką niesie przesłanie Ralpha Elliotta budzi we mnie wielkie obawy o stan naszej gospodarki w nadchodzących kilkunastu miesiącach. Zapewne apogeum spadku przypadnie na drugi kwartał 2015 roku, ale nie będzie to niestety jeszcze koniec bessy. Czy na podstawie tego co przedstawia wykres można w pewnym stopniu dostrzec przyszłość w kryształowej kuli. Jestem przekonany, że tak właśnie jest. Czekają nas poważne konflikty zbrojne, zarazy (Ebola w Afryce aby tylko nie została przeniesiona na kontynet) a może nawet wojna. W Polsce od lat nie było tak niskich stóp procentowych i obecnie należy się spodziewać dalszego ich spadku, co powinno przynieść zdecydowany pozytywny zryw w naszej gospodarce. Tak się jednak nie stanie i żadnego ożywienia nie będzie. Największe bessy i załamania rynku jakby na przeciw zdrowemu rosądkowi rozwijały się właśnie w podobnych warunkach. Nawet pobieżna analiza wykresów średnich rynkowych giełd europejskich wskazuje jednoznacznie, że albo bessa jest u drzwi, albo już zdecydowanie wkracza w nasze życie. Oczywiste jest to, że konflikt na Ukrainie odbije się na gospodarce UE oraz oczywiście Polski. Jakby tego było mało, obecnie rządząca klasa polityczny nie cieszy się poparciem Polaków, którzy w większości popadają w marazm i niewiarę, że w tym kraju można jeszcze czegość dokonać z pożytkiem dla wszystkich obywateli. Zapewne wskaźniki koniunktury gospodarczej z jakimi będziemy mieli okazję zapoznać się w nadchodzącym tygodniu przyniosą wyraźne oznaki osłabienia. Niewiara ta znajdzie swoje potwierdzenie w jakże niskim udziale obywateli w nadchodzących wyborach.
I to tyle z mojej strony. Jeśli czytacie moje wpisy na blogu, to wiecie, że od listopada ubiegłego roku moje nastawienie do rynku kapitałowego jest negatywne. To co stało się od tamtego czasu tak w gospodarce jak i w polityce jedynie potwierdza moje przypuszczenia i przykro mi bardzo z tego powodu.