Koledzy! Uświadomcie mnie durnego, skąd biorą się oferty sprzedaży po 5.11 (piątek). Przecież nie sprzedają tego ci, którzy kilka dni wcześniej kupili po 5.50 - 5.60 Jeśli posiadają papier od dłuższego czasu, dlaczego nie wywalali go kilka dni temu po 5.70 ? Odczekali kilka dni wyższego kursu i nagle Pan ich oświecił, żeby sprzedać po 5.11?
Czy ktoś mógłby spróbować naświetlić mi taki bussines ?
Najczęściej wygląda to tak: Przykład podaje jak ewentualnie mógł wyglądać scenariusz. Ktoś zakupił po 4,90 bo rosło i się zapowiadało. Doczekał się 5,50 i liczył na dalszy wzrost jednak pojawiła się korekta. W momencie kiedy się zrobiło blisko 5zł wystawia aby nie być do tyłu a może i uda mu się przykleić po kilka groszy. Jest to jeden ze scenariuszy. Drugi to kupił ktoś po 2zł i doczekał 5,70. Jednak nerwy mu puściły jak zobaczył odwrót.
Myślę że spółeczka ma potencjał i ktoś tu sobie ładnie pogrywa z mniejszymi inwestorami, ale po co... po to żeby właśnie zgarnąć jeszcze kilka kilo akcji, przed dalszym popytem i wzrostami.
A patrząc na obraz całe giełdy, nie dziwi mnie brak większych obrotów, wręcz cieszy bo ludzie nie spanikowali, zobaczymy co będzie jak wrócą z pracy.