Raport jednostkowy katastrofa. Bez konkretów, same pobożne życzenia, a wyniki lepiej pominąć milczeniem. Jeżeli skonsolidowany będzie podobny, to zobaczymy tu 0,10 zł. Mimo wszystko trzymam, teraz nie robi mi już różnicy czy popłynę 40 % czy 80 % tego co zainwestowałem. Na szczęście vedia to tylko nieznaczna część portfela, odrobię gdzie indziej, bo tutaj pozostaje chyba tylko liczyć na cud (a cuda czasem się zdarzają).
zajrzałem do tego raportu. Bida, mizeria, straty, pełne magazyny, wyprzedaże, w skrócie: back to garrage. Dwa cytaty:
Negatywnie na naszą działalność wpłynął kryzys ukraiński, który dotknął naszą spółkę zależną. Połowa Klientów naszej spółki zależnej pochodzi z Rosji i krajów byłego Związku Radzieckiego i w związku z tym odnotowaliśmy brak zamówień z ich strony i mniejszą wartość odbioru już zamówionego towaru. Było to spowodowane niekorzystnie kształtującym się kursem waluty rosyjskiej i wzrostem ryzyka prowadzenia przez nich działalności gospodarczej.
W 2014 roku wartość sprzedaży realizowana przez Vedia SA i jej spółki zależne będzie najprawdopodobniej niższa niż w roku ubiegłym lub w przypadku pozytywnego rozwoju rynku będzie zbliżona do roku poprzedniego. Szacunki Emitenta są jednak obarczone wysoką niepewnością (...)
Można powiedzieć: porzućcie wszelka nadzieję, którzy tu jesteście...
hahahahah, w biznesie trzeba widzieć rzeczywistość, a nie teatr obietnic. Dla mnie punktem zwrotnym była ucieczka inwestorów instytucjonalnych. Nagle, po objęciu emisji rymar i bre bank panicznie wywalili znacznie poniżej nominału. Domyślam się, że przed emisją oglądali optymistyczne prezentacje, po emisji mieli wgląd w twarde dokumenty. I bezzwłocznie się ewakuowali. A to przecież fundy się znają na biznesie, a nie krzykliwe dzieciaki z tego forum.
A teraz vedia się błyskawicznie zwija. Na jej przykładzie widać, jaką lipą jest sprawozdawczość na NC. Raport roczny jest dramatycznie zły. A gdzie się podziały zachęcające liczby z raportów kwartalnych ?
No i naiwna wiara w odbudowanie rynków ukraińskiego i rosyjskiego w przeciągu kilku miesięcy. Każdy, kto ma blade pojęcie o polityce w naszym regionie, wie, że wojna domowa na Ukrainie potrwa lata, a nie miesiące. I o żadnej sprzedaży na ten rynek nie ma mowy. Rynek rosyjski jest dla polskich lub polsko-chińskich produktów zamknięty.