Jakieś tam. Może jest w tym mieście nawet jakiś tam SĄD. Ale żadnej pewności, że toczy się tam postępowanie w sprawie odszkodowania na rzecz spółki PSW od Vattenfall.
Konkrety proszę Państwa..... . KONK, a tych ... brak.
Ale i Prokuratura i Policja mają instrumenty i możliwości by o to zapytać i wyjaśnić. A to BARDZO ważne.
Pojawiały się artykuły (choćby ten: http://pieniadze.gazeta.pl/Gospodarka/1,123717,8486907,PSW_Holding_domaga_sie_odszkodowania_od_Vattenfalla.html) w prasie, które sugerowały konkretne kwoty.
KTOŚ musiał przekazywać te informacje. Pytanie: KTO? I w jakim celu? Nie problem dotrzeć do redakcji, do konkretnego dziennikarza i zadać odpowiednie pytania.
Pytanie ZASADNICZE:
jaka jest SYGNATURA tej sprawy i przed KTÓRYM sądem się toczy??????
TO proste pytanie i nie powinno nastręczać trudności władzom spółki PSW. Kwota o jaką ewentualne procesuje się spółka będzie wtedy znana.
To nie jest tajne, czy poufne.
Ale BARDZO ciekawe.
Pieniądze zainwestowane w tego śmiecia przepadły, ale wyjaśnienie postępowania spółki i DOKŁADNE sprawdzenie działalności panów k i ich wszystkich spółek - BEZCENNE:))))
Ciekawe co ze sprawą odszkodowania od Vattenfall?.... . Spółka informowała przecież o swoich roszczeniach, a te informacje miały OCZYWISTY wpływ na kurs akcji i na decyzje finansowe Akcjonariuszy.
Już dość długo ta sprawa trwa. Więc na najbliższym WZA (jeśli zostanie oczywiście zgodnie z KSH zwołane i ogłoszone) władze spółki powinny poinformować o o stanie sporu z Vattenfallem. O oczekiwaniach spółki i o jaką kwotę spółka faktycznie skarżyła Vattenfall?
To, że spółka PSW nie jest już notowana na GPW w żaden sposób nie zwalnia przecież spółki i jej władz od przestrzegania KSH i wykonywania obowiązków informacyjnych nałożonych przez prawo.