Z tego co mi wiadomo macie ostatnią szansę na dogadanie się ze spółką. Jeśli zrobicie jak napiszę macie szanse odzyskać pieniądze,mianowicie wynegocjujcie max gotówkę od spółki resztę przyjmijcie w akcjach po nominale!jeśli uważacie że to zbyt drogo to dokupcie z rynku akcje zmnjejszając znacząco średnią!powiedzmy biorąc po 1-2-3-4 gr zmnjejszycie średnią na ok 5-7 gr a taka cena już nie będzie wygurowana kiedy pojawi się komunikat że się z nami dogadała spółka! Sami sobie odpowiedzcie gdzie będzie kurs akcji których będziemy posiadaczami ;)
Up to you ja już zdecydowałem wolę odzyskać lwią część i pozistawuć szansę na odzyskanie całości niż liczyć że odzyskam max 10% a może mniej
Przemyślcie
Może i sensownie napisane ale wygórowane a nie u!!! :)
Nowy właściciel z pewnością ma o co walczyć nie uwierzę że to poszło za 1zł każdy wie dlaczego tak się robi ;)
Ale fakt obli mają wybór albo się zgodzić albo latami po sądach i niepewny wynik bo po co nowi mieli by wtedy ciągnąć ten interes?! Tak czy inaczej zapowiada się ciekawie
A niby z czego ma spłacić w przyszłości obligacje spółka, nieprowadząca obecnie żadnej działalności operacyjnej i nie posiadająca środków na jej rozpoczęcie?
Jak to nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej. Podpisałem ze spolka umowę na budowę sklepu internetowego za 7000. Nie straszcie mnie. Są tani na rynku i uznałem ze maja dobre portfolio. Dzisiaj jest mnóstwo firm z problemami finansowymi. To nie XX wiek. Ja na współpracę nie narzekam.
Obligatariusze muszą zrozumieć że paradoksalnie wyższy kurs akcji jest dla nich bardziej korzystny!
Pracują i mogą mieć spory kontrakt oczywiście ttlko jeśli się dogadają w innym wypadku zlecenie będzie realizowane przez inny podmiot!