kolego czemu taki agresywny jesteś ?, sprzedałeś - odejdź i nie wracaj tu więcej.
Fajnie zbierają dziś, też się ustawiam po 46 gr, moim zdaniem dobra cena.
90gr? kto tak dużo za to zapłaci? jak napiszą mamy nieruchomości, które zarabiają, to mogę i 3zł dać, obietnice są nic nie warte, jeszcze piszą że tu przyszłość się kupuje, obiecanki kupujecie, jak kupią nieruchomość to wtedy przyszłość wy możecie kupić o ile w tej przyszłości, nieruchomość przyniesie zyski
na rynku zawsze kupujesz przyszłość!! - zapamiętaj!
jeden ryzykuje i kupi po 30gr,a drugi czeka na fundamenty i jak sie pojawię to zaplaci 300gr.
i co w tym złego ? kto ma rację ? - właśnie przyszłość ......
tylko w tym przypadku przyszłością są zyski z nieruchomości a na razie nie masz pewności że one będą(nieruchomości i zyski), mniejsze ryzyko inwestycji w spółkę rozwiniętą, niż w gniota, który obiecuje już dwa lata
to kup sobie KGHM - tam masz fundamenty,zyski,nową kopalnię i swietlaną przyszłość. Czy ktoś Cię zmusza do depka???
Wiesz jak bys napisał: jestem ostrożny ,to moge to zrozumieć.Tylko po co kpisz z innych ? Jesteś lepszy ode mnie ? mądrzejszy.Masz szklaną kule i znasz przyszłość?
Ja Cię nie naciągam do kupna i nie wykpiwam ludzi którzy maja wadpliwości .Twoje prawo być ostrożnym,a moje odwrotnie.
wiesz, jakbyś pisał że wchodzisz spekulacyjnie w gniota, to też to rozumiem, ale większość pisze głupoty i się pociesza że spółka jest super, nie pisałem że jestem lepszy czy mądrzejszy, nie jestem marzycielem
szkoda szamotania się miedzy sobą, odpowiem tak - co do kursu nie powinien spaść a wzrosnąć -chyba że będzie negatywne info typu, że coś wymaga jeszcze rozpatrzenia i nastapi przesunięcie w czasie (ale i wtedy spadek będzie kontrolowany bo papier jest już we właściwych rekach), co do przyszłości samego Dependa - powiem o jednej z możliwych konstrukcji wykorzystania nieruchomości - leasing nieruchomości - Depend za kredyt oprocent. "po amerykańsku" kupuje nieruchomość w Polsce od X i następnie ją leasinguje temu X na okres np. 10 lat, X płaci czynsz leasingowy (zwrot kapitału oprocentowany "po polsku"), po 10 latach nastepuje zwrotne przeniesienie nieruchomości na X, w międzyczasie X dysponuje gotówką za sprzedaną Depend nieruchomość. W biznes planie takie nieruchomości już mogą być przedstawione - wystarczą kolesie Pana K.. W błyskawicznym czasie Depend może być właścicielem takich nieruchomości o jakich wam się nie śniło.
I dlatego tu jestem.
jesli chodzi o kurs sytuacja przypomina mi ta z fluidu. tam tez kurs był w podobnych okolicach i były wielkie oczekiwania. jedni sie smieli drudzy byli cierpliwi. Kurs uróśl 500 % w miesiac . Nie zdziwi mmie 2.xx na depie w krótkim czasie.
Dla rozluźnienia atmosfery i napiętych nerwów inwestorów Dependa coś nie na temat. A może jednak wiąże się z giełdą?
Jak wyglądają niebo i piekło?
Pewnego dnia mężczyzna za pytał Boga:
- Panie, powiedz mi, jak wyglądają niebo i piekło?
- Chcesz wiedzieć? Chodź ze mną. Pokażę Ci - odpowiedział Bóg i zaprowadził go do miejsca, w którym mężczyzna stanął przed dwojgiem drzwi.
Otworzył pierwsze. Na środku pokoju stał okrągły stół, a na nim duże naczynie z jedzeniem. Jedzenie pachniało tak aromatycznie, że ów mężczyzna poczuł nieopisany głód.
Dookoła stołu siedzieli ludzie. Wychudzeni, smutni i szarzy. Każdy z nich trzymał w ręku łyżkę, która miała bardzo długą rączkę przytwierdzoną do ich dłoni. Każdy mógł sięgnąć łyżką do naczynia, ale nie mógł nasycić się jedzeniem, gdyż rączka łyżki była dłuższa, niż ręka.
Mężczyznę przeszły ciarki na widok tego cierpienia i nieszczęścia.
- Właśnie widziałeś piekło - powiedział Bóg.
Następnie Bóg otworzył drugie drzwi. Pokój wyglądał dokładnie tak samo, na środku pokoju stał dokładnie taki sam stół, a na nim dokładnie takie samo naczynie pełne wyśmienitego jedzenia. Dookoła siedzieli ludzie z takimi samymi długimi łyżkami przytwierdzonymi do ich dłoni. Wszyscy jednak byli weseli, w świetnej formie, prowadzili ożywioną dyskusję. Pokój promieniał radością i dobrobytem.
- Nie rozumiem - powiedział mężczyzna.
- To proste - odpowiedział Bóg - Ci szczęśliwi ludzie nauczyli się karmić siebie nawzajem, podczas gdy tamci, chciwi, potrafią mysleć tylko o sobie.
I jeszcze jedna przypowieść.
Kamienie, piasek, woda
Nauczyciel przyniósł na zajęcia słoik i kilka rekwizytów. Gdy zaczęły się zajęcia wsadził do niego duży kamień, który zajął sporo miejsca i zapytał studentów:
- Czy waszym zdaniem słoik jest pełny?
- Nie, jest jeszcze sporo przestrzeni.
- Zgoda.
Nauczyciel nasypał zatem więcej średnich kamyków (mniejszych niż ten poprzedni), aż po brzegi naczynia, po czym powtórzył pytanie:
- A teraz, czy słój jest pełny?
- Tak, jest pełen.
Wtedy nauczyciel wziął pudełko żwiru, wsypał do słoika i lekko potrząsnął. Żwir oczywiście stoczył się w wolną przestrzeń między kamieniami. Ponownie zapytał studentów, czy słoik jest pełny, a oni ze śmiechem przytaknęli.
Profesor wziął pudełko piasku i wsypał go, potrząsając słojem. W ten sposób piasek wypełnił pozostałą jeszcze wolną przestrzeń.
-A teraz, czy słój jest pełny?
Coraz bardziej rozbawieni studenci znów przytaknęli. Wówczas mentor wlał do słoika wodę, która wypełniła całą pozostałą przestrzeń.
- A teraz, czy słoik jest pełny? Chciałbym, byście wiedzieli, że ten słój jest jak Wasze życie.
Ten największy kamień symbolizuje Boga.
Te duże kamienie to ważne rzeczy w życiu: wasza rodzina, partner, dzieci,zdrowie. Gdyby nie było wszystkiego innego, wasze życie i tak byłoby wypełnione.
Żwir to inne, mniej ważne rzeczy: pieniądze, mieszkanie albo samochód.
Piasek symbolizuje całkiem drobne rzeczy w życiu, w tym Waszą pracę.
Natomiast woda symbolizuje sprawy całkowicie nieistotne, jak przeglądanie kwejka, czy siedzenie na Facebooku.
Jeśli nie włożymy kamieni jako pierwszych, później nie będzie to możliwe. Jeżeli najpierw napełnicie słój piaskiem, nie będzie już miejsca na żwir, a tym bardziej na kamienie.
Tak jest też w życiu: Jeśli poświęcicie całą waszą energię na drobne rzeczy, nie będziecie jej mieli na rzeczy istotne. Dlatego ważne jest, by zadać sobie pytanie: co stanowi kamienie w moim życiu? Następnie włożyć je jako pierwsze do słoja i dbać o nie. Zostanie Wam jeszcze dość czasu na inne sprawy.
Zważajcie przede wszystkim na kamienie – one są tym, co się naprawdę liczy. Reszta to piasek i woda.