to samo mi do głowy przyszło,Przyjechały zółtki,wydrukowały papier toaletowy i teraz mają go w du..Na domiar złego chcą dodrukować tej dobroci do podcierania tyłków
Ja kupiłem pakiet akcji za 24 zł, myśląc, że ten chiński smok poleci do góry i też obserwuję pikujący kurs z niepokojem.
Wychodzę jednak z założenia, że w tej sytuacji tylko spokój nas może uratować. :)
Dnia 2014-01-23 o godz. 23:20 ~Julka napisał(a):
> Ja kupiłem pakiet akcji za 24 zł, myśląc, że ten chiński
> smok poleci do góry i też obserwuję pikujący kurs z
> niepokojem.
Wychodzę jednak z założenia, że w tej sytuacji
> tylko spokój nas może uratować. :)
Ja też miałem po 23.70 wczoraj wywaliłem i dokupiłem MOST.WAR.
W zasadzie pisanie na tym forum mija się z celem ale mimo,że to bez sensu spróbuję.
Uwagi co do beznadziejności Pexinu są w zasadzie uwagami o beznadziejności jej akcjonariatu. Spółka póki co realizuje plany i z wyników przedstawionych za 3 kwartały wynika, że realizuje je bardzo dobrze. Brak dużych inwestorów okazał się problemem strukturalnym akcjonariatu liczącego na wzrosty rzędu 100% w trzy miesiące. Nadmiar krótkoterminowych spekulantów zrobił swoje a w efekcie masowe wylewnie frustracji na forum.Jeżeli dotrzymane zostaną obietnice co do wyników plus polityka dywidendowa to w długim terminie raczej nie trzeba będzie się martwić.
Nowa emisja też nie powinna być chyba zagrożeniem ( gdyby Pexin chciał sprzedać akcje po 16 zł to wystarczyło nie robić redukcji. Celem był poziom 25 zł a żeby tą cenę uzyskać cena rynkowa musi być wyższa od tego poziomu.
To co zdecydowanie mogło by lepiej funkcjonować to polityka informacyjna bo ta mocno kuleje jeśli po prostu jej nie ma. Jeżeli ktoś bierze pieniądze od Pexinu za kreowanie wizerunku na GPW to chyba bardzo mało mu płacą.
Oczywiście wszystko to wyłącznie moje przemyślenia na ten temat a każdy powinien wyciągać własne wnioski i zgodnie z nimi postępować.
nie przyzwyczajaj się, następne info od nich wyjdzie 10marca :)
nie wiem kto im kupi akcje w nowej emisji przy takim marketingu na gpw oraz potężnych obrotach, niczym w kiosku ruchu