według najnowszych dostępnych danych za I półrocze 2013 (dane ze sprawozdania półrocznego Benefit System) przychody w I półroczu trzech łączonych podmiotów wyniosły 24,246 mln tj.
FFO: 5,361
Calypso: 11,861
Fitness Academy: 7,024
Zgodnie z memorandum Ireneusz Sęk ma mieć min. 9,3% udziałów po połączeniu - dzisiaj ma 7,658 mln akcji FFO wartych przy cenie 87 groszy 6,66 mln więc nowy podmiot jest w tej chwili wyceniony na 71,63 mln zł
Jednocześnie zobowiązania tych trzech podmiotów na koniec I półrocza wynosiło 55 mln
więc powstanie podmiot o przychodach za rok 2013 rzędu 50-60 mln zł i zadłużony na 55 mln. Jeśli przyjąć rentowność 20% to potencjał zysku wynosi 10-12 mln zakładając stałe przychody. Oczywiście one powinny rosnąc więc long term ten zysk powinien być wyższy. Pytanie kiedy tu będą zyski netto - w chwili obecnej wszystkie spółki idą na stratach. No i to zadłużenie 55 mln na koniec I półrocza jeśli przyjąć roczny koszt odsetek na wibor + 3pp to mamy teraz ok. 6% od 55 mln czyli ponad 3 mln kosztów odsetkowych.
Czy benefitowi opłaca się jednak tak kształtować umowy by zyski wykazywał nowy podmiot a nie benefit?
W tym kontekście pocieszający jest ten fragment o wejściu na GPW
Martwi jednak wzmianka o przymusowym wykupie i wycofaniu w NC.
W sumie słabo to widzę i myślę że dobrze będzie jak dadzą zeta za akcję
na dzień dzisiejszy minimalna cena wykupu to 0,88. Jeżeli Benek będzie łaskawy to może 1,2 zapłaci wszak mają jedynie 1 mln akcji do wykupienia z rynku.
stosując zasady ustalania ceny w przypadku wykupu bierze się pod uwagę najwyższą cenę po jakiej porozumienie kupiło akcje, a po 0,88 Gazda sprzedał Benefitowi
Ile się tu nagle znawców pojawiło i "wiedzących" co wciskają kit. Po pierwsze wykup przymusowy na NC jest nie do końca zgodny z prawem. Jak będzie taniej jak 1,2 zł za akcje to sprawa idzie do sądu o niedopełnienie obowiązku informacyjnego i jest zablokowanie. Po drugie wykup wymuszony z KSH też nie może być bo Benek jasno napisał, że chcą zadebiutować na GPW, a wykup wymuszony i orzeczenie dla TK jest dla spółek które nie chcą być publiczne i chcą mieć mały akcjonariat, a tutaj mowa o zdjęciu na rok - dwa z notowań więc pod ten komunikat też bez problemu się zblokuje. Po za tym nikt nikomu nie chce robić na złość my albo chcemy uczestniczyć w sukcesie nowego podmiotu i jego wejściu na rynek albo niech zapłacą ile my chcemy. Komunizm się powiedzmy skończył i mamy kapitalizm, więc nie chcemy by nam odbierali za bezcen nasze aktywa. Szanujmy się nawzajem wszyscy. Poza tym niech szanowni zarządzający w firmie X wezmą pod uwagę, że to Polska. I zdarza się, że niektórzy mają w rodzinie sędziów więc sprawa jestem przekonany będzie przebiegała dosyć sprawnie, bez zbędnych komplikacji i opóźnień - wszak trzeba chronić swoją własność szczególnie, że prawo jest po naszej stronie a wywłaszczenia to były za komuny popularne ;)
no właśnie o to chodzi, że ani my nie chcemy jeździć na paluszki ani oni nie chcą nas częstować paluszkami, a chyba zależy im na czasie, więc możemy się rozstać w zgodzie, cena 1,2 nie wydaje mi się być wygórowana. A dematerializacja i cena 38-40 hm.. można tak, ale najpierw sprawa idzie do sądu i czas sobie leci, a wynik rozprawy nie jest pewny. Trzeba było spółki nie upubliczniać i nie było by problemów
nie bądźcie naciągaczami!
Wezwanie na akcje nikomu krzywdy nie robi. Kto chce to sprzedaje, kto nie chce nie sprzedaje. Potem zapewne dematerializacja, pozostanie udział no i paluszki.
Taki Szanowny Przedmówca lubi paluszki i wycenie je następująco:
1 paczka paluszków = (0,88 - WK(jednej akcji obecnie ok 0,40)) x liczba posiadanych akcji.