Cena 0,49 jest dla spółdzielni ty po takiej nie kupisz a ja Tobię to udowodnię wysyp po 0,53 100k w jednym pakiecie jeśli masz tym kółeczkiem ja wraz z kolegami pokręcę dzieciaku . Czekam we wtorek !
dobrze napisałeś Defstar. Ten palant albo jest naćpany albo myśl,i że jest cwany. Sprzedaj chłopie co masz i odkupisz po 49. I nie zapomnij pochwalić się.
Nie sorry, ty nie przecież sypiasz, bo tu całe dnie i noce żebrzesz, żeby kupić ten swój mega pakiet o którym pisałeś 30.000 akcji i zarobić 5% czyli 750 PLN buahhahahahahah.
Musisz być totalnym beztalenciem skoro tak wyceniasz swój czas, pisząc tutaj od miesiąca dzień w dzień o każdej porze, żeby zarobić 750 PLN :)
spółdzielnią? buhahahahaha
akcji jest tyle w obrocie że my je możemy wszystkie sami zebrać
już zjedliśmy takiego błazna jak ty przy 0,28
miał nick analfabeta i marzyło mu się 0,15
my mamy +100% a analfabeta poszedł po sznurek
jedyna między wami róznica to ze jego nick w pelni oddawał kim był
u ciebie przeciwnie
ale żebraj bo kiepsko ci idzie naganianie
szeroki -5% a tu co ? grosz ? na obrotach 18 tys pln? buhahahaha
No adas wreszcie w swej desperacji swoj nick sobie przypomniales
Przypomnij jeszcze adres do ciebie zeby wszyscy ktorych oszukales mogli ci osobiscie podziekowac
Jestes posmiewiskiem dla kazdego kto czyta twoje wypociny
Kpi z ciebie atm i kazda instytucja z prokuratura i nadzorem budowlanym na czele
A akcjonariat jhm najbardziej
Ten się śmieje kto się śmieje ostatni bałwanie mirbudowski.
Śmieją to się z waszych oszustw i fałszerstw w dokumentacji.
W Bydgoszczy daliście popis niekompetencji podobnie jak na ATM tylko tam tego nie dało się wam ukryć. No i okraść podwykonawców juz nie będzie tak łatwo.
Co dalej z naprawą Trasy Uniwersyteckiej? Główny inżynier bydgoskiego zarządu dróg został dyscyplinarnie zwolniony
Główny inżynier bydgoskiego zarządu dróg został dyscyplinarnie zwolniony. Podpisał protokół, który uznaje fuszerki na Trasie Uniwersyteckiej jako nie do usunięcia. I zgodził się na... 18 tys. zł rekompensaty.
Odpowiedzialna za ułożenie nawierzchni Trasy Uniwersyteckiej firma Kobylarnia odmawia komentarza w tej dwuznacznej sprawie.
Feralny protokół mocno komplikuje sprawę gwarancyjnej naprawy ponad 800-metrowego odcinka nawierzchni Trasy Uniwersyteckiej. Jeszcze w grudniu, podczas specjalnej konferencji prasowej drogowcy tłumaczyli, że roboty zostaną wykonane w ramach gwarancji. Wstępnie wartość tych prac oszacowano na ok. 130 tys. zł.
Bez wiedzy dyrektora
Tymczasem okazuje się, że tuż przed otwarciem Trasy komisja odbiorowa ZDMiKP uznała pofałdowaną jezdnię za nienadającą się do naprawy i zgodziła na rekompensatę na rzecz zarządu dróg w wysokości ledwie... 18 tys. złotych.
- Tego typu protokoły kontrolne nie podlegają mojej akceptacji, ani żadnego z moich zastępców. Należą tylko i wyłącznie do obowiązków komisji odbiorowej z przewodniczącym na czele, która miała w tym zakresie pełną swobodę działań - przyznaje Mirosław Kozłowicz, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. - Za to, jak tylko się o tym dowiedziałem, podjąłem dwie decyzje. Pierwszą było pismo do wykonawcy, w którym nie zgadzamy się z protokołem i informujemy, że zabezpieczamy nie 18 a 130 tys. złotych, które przelejemy na jego konto dopiero po ostatecznym rozwiązaniu sprawy. Drugą było natomiast wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych - wyjaśnia szef drogowców.
Przypomnijmy, że na wiosnę zaplanowano dodatkowe badania nawierzchni. Dopiero one dadzą oficjalną odpowiedź czy i w jakim zakresie podbydgoska firma Kobylarnia odpowiada za pofałdowaną nawierzchnię.
Jak udało nam się ustalić przewodniczącym komisji był Janusz Śmigielski, wieloletni zastępca niemal wszystkich ostatnich dyrektorów ZDMiKP, a od ubiegłego roku główny inżynier odpowiedzialny właśnie za odbiory i koordynację najważniejszych inwestycji drogowych w Bydgoszczy. On też podpisał się pod feralnym protokołem.
Przez cały wczorajszy dzień próbowaliśmy skontaktować się z nim, ale jego telefon był poza zasięgiem. Zapytany o niego Mirosław Kozłowicz twierdzi, że Śmigielski zawsze wywiązywał się ze swoich obowiązków bez zarzutu.
- Bez wątpienia jest to fachowiec o ogromnej wiedzy i doświadczeniu z zakresu inżynierii drogowej. Tym bardziej dziwi fakt takiego podejścia do tej sprawy - podkreśla natomiast Łukasz Niedźwiecki, zastępca prezydenta Bydgoszczy. Próbowaliśmy też poprosić o wyjaśnienia Jerzego Łuczaka, prezesa Kobylarni, ale nie zgodził się na żaden, oficjalny komentarz.
Fuszerek jest więcej
Niestety, to jeszcze nie koniec. Dziś już bowiem wiemy, że pokontrolne raporty związane z największą bydgoską inwestycją drogową wskazują na jeszcze kilka innych poważnych wad, o których drogowcy nie poinformowali opinii publicznej. Pewne jest więc m.in., że: trzeba będzie poprawić wzmocnienie nabrzeża Brdy, nawierzchnię przy kładce dla pieszych, na której gromadzi się deszczówka, czy zapadnięcie jezdni w rejonie skrzyżowania z ulicą Chopina. Lista jest jeszcze dłuższa, ale pozostałe fuszerki dotyczą już zdecydowanie drobniejszych, choć równie irytujących błędów, np.: rozłażącej się kostki na ścieżce rowerowej, czy powycieranej już farby oznakowania poziomego.
Drogowcy dopiero od niedawna wiedzą więc na czym stoją. - Zapewniam, że wszystkie te poprawki odbędą się w ramach prac gwarancyjnych - zapewnia szef ZDMiKP.
Czytaj więcej o:Trasa Uniwersytecka
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20140110/BYDGOSZCZ01/140109402
chyba petrol pajacu:)
żebrasz nawet w weekend jak przewidziąłem wczoraj
niesamowicie drażnią cię wszyscy którzy ze swoją kasą i akcjami robią to co chcą
a nie to co ty byś chciał
otworzyłeś ślipia i marzy ci się naganianie sowimi tępymi postami?
obok analityka nawet nie stałeś, ale obrodzenie arbuzów w tym roku możesz przewidywac